Seria 4, Odcinek 14 – Of Late I Think of Cliffordville

Seria 4, Odcinek 14 - Of Late I Think of Cliffordville
Seria 4, Odcinek 14 – Of Late I Think of Cliffordville

William Feathersmith (Albert Salmi) przygotowuje się do zadania ostatecznego ciosu swojemu największemu rywalowi biznesowemu, Sebastianowi Deidrichowi (John Anderson). Feathersmith to potentat finansowy a obszar jego imperium obejmuje niezliczoną ilość fabryk, kopalni, tartaków i linii kolejowych. Jednak od czterdziestu lat usilnie zabiega o przejęcie, tkwiącej mu niczym cierń w boku, manufaktury pana Deidricha. I wreszcie nadszedł dzień, kiedy po wykupieniu papieru dłużnego o wartości trzech milionów dolarów, udaje mu się przejąć biznes swojego konkurenta. Deidrich nie jest w stanie spłacić zobowiązania i jego firma przechodzi w ręce Feathersmitha. Ów osiągnął już wszystko, ale wciąż czuje pragnienie, by niszczyć konkurencję i deptać rywali. A kiedy mija euforia, nachodzi go smutek i melancholia – nie ma już celów do osiągnięcia których mógłby dążyć, los nie stawia mu żadnych wyzwań, a wszyscy konkurenci zbankrutowali. Ach, gdyby tak mógł zacząć wszystko od początku i znowu, pnąc się po szczeblach sukcesu, zacząć budować nowe imperium!

Czytaj dalej „Seria 4, Odcinek 14 – Of Late I Think of Cliffordville”

Reklamy
Seria 4, Odcinek 14 – Of Late I Think of Cliffordville

Seria 2, Odcinek 26 – Shadow Play

Screenshot_3
„Adam Grant, a nondescript kind of man found guilty of murder and sentenced to the electric chair. Like every other animal caught in the wheels of justice he’s scared, right down to the marrow of his bones. But it isn’t prison that scares him, the long, silent nights of waiting, the slow walk to the little room, or even death itself. It’s something else that holds Adam Grant in the hot, sweaty grip of fear, something worse than any punishment this world has to offer, something found only in the Twilight Zone.”

Adam Grant, postać grana przez Dennisa Weavera, zatopiona w myślach, powoli wyłania się z gęstych, okalających go ciemności. Mrok rozprasza się stopniowo i widz dostrzega kolejno, iż Grant siedzi w ławie oskarżonych a następnie wracających z posiedzenia sędziów przysięgłych. Ta początkowa sekwencja odcinka „Shadow Play” – drugiego, po Perchance To Dream, epizodu do scenariusza Charlesa Beaumonta, eksploatującego motywy ułudy mieszającej się z realizmem i snów, mających realną siłę wpływania na postrzeganie rzeczywistości – sprawia, że z  miejsca ma się wrażenie, iż już za chwilę obejrzymy widowisko nietuzinkowe. I takim właśnie jest „Shadow Play” – odcinek, który bez cienia przesady nazwać można spektaklem wybitnym. Począwszy od ogólnej koncepcji, poprzez sprawną reżyserię – co rzuca się w oczy już przy wspomnianej scenie otwierającej odcinek – współpracującego wcześniej z HitchcockiemJohna Brahma, po dającą sporą przestrzeń do intepretacji, pełną niedomowień fabułę i zapadające w pamięć dialogi. Trzeba przyznać, że odcinek ten, jak żaden z dotychczasowych, potrafi zasiać w widzu ziarno niepewności, odnośnie tego, czy postrzegana rzeczywistość, jest prawdziwa, czy może rzeczywiście jesteśmy marionetkami, tytułowymi „cieniami” będącymi postaciami w czyjejś narracji, w cudzym śnie.  Czy każdy z nas czasami nie odczuwa pragnienia, by dana sytuacja okazała się snem? Albo czy, kiedy spotka nas wielkie szczęście, nie modlimy się – jeśli to sen, oby trwał wiecznie? W „Shadow Play” poznamy historię człowieka, którego życie jest niekończącym się koszmarem. 

Czytaj dalej „Seria 2, Odcinek 26 – Shadow Play”

Seria 2, Odcinek 26 – Shadow Play