Seria 4, Odcinek 8 – Miniature

Seria 4, Odcinek 8 - Miniature
Seria 4, Odcinek 8 – Miniature

Charles Parkes (Robert Duvall) to nieprzystosowany społecznie introwertyk, nieustannie będący celem kpin i obiektem żartów kolegów z pracy. Charley znosi ich ataki ze stoickim spokojem, sumiennie skupiając się na swojej pracy. Jednak pewnego dnia całe życie pana Parkesa staje na głowie. Gdy w przerwie na lunch zachodzi do Muzeum Hrabstwa Burton, jego uwagę przyciąga replika dziewiętnastowiecznego domostwa mieszczańskiego. Tam pośród malutkich dekoracji, siedząca przy miniaturowym pianinie smutna istotka odgrywa XI Sonatę Fortepianową Mozarta. Zauroczony urodą maleńkiej kobiety (Claire Griswold) i urzeczony graną przez nią muzyką Charley nie zwraca uwagi na upływający czas, w efekcie czego spóźnia się z powrotem z przerwy. Dla jego szefa, pana Diemela (Barney Phillips), jest to doskonały pretekst do pozbycia się Parkesa. Zamierzał uczynić to od dawna, albowiem Charles miał ogromny problem z wpasowaniem się w środowisko i kooperacją z resztą pracowników. Charley nie wydaje się szczególnie zaskoczony, ani zmartwiony decyzją pana Diemela. Przecież dzięki temu będzie mógł całkowicie poświęcić admiracji pięknej dziewczyny z miniaturowego domu. 

Czytaj dalej „Seria 4, Odcinek 8 – Miniature”

Seria 4, Odcinek 8 – Miniature

Seria 2, Odcinek 19 – Mr. Dingle, the Strong

Screenshot_1
„(…) Mr Burgess Meredith pays us a return visit and enacts the role of a little man suddenly given the gift of strength. I don’t mean like spinach and vitamin pills… I’m talking about strenght of five hundre men…” – jedna z pierwotnych wersji zapowiedzi niniejszego epizodu, czyniła pana Dingle człowiekiem jeszcze silniejszym, niż wynika to z ostateczniej formy scenariusza „Mr. Dingle, The Strong”.

Wszyscy, którzy wytrwali w śledzeniu mojej strony, aż do tego momentu, z pewnością wiedzą, że nie darzę komediowego „zacięcia” Roda Serlinga – delikatnie rzecz ujmując – nazbyt wielkim poważaniem. Zabawne perełki w „Strefie Mroku” – z kilkoma wyjątkami – zdarzały się raczej innym scenarzystom, zaś poczucie humoru Serlinga wypadało zdecydowanie lepiej, kiedy wplatał elementy groteski, farsy czy satyry  do epizodów o nieco poważniejszym tonie, niż przy tworzeniu odcinka, będącego w założeniu komedią. W przypadku „Mr. Dingle, the Strong” sprawy mają się nieco inaczej. Owszem, twórca „Strefy Mroku” operuje w tym przypadku humorem z subtelnością słonia w fabryce porcelany, wciąż dominuje tu, charakterystyczny dla komedii z epoki, slapstick, ale „Mr. Dingle, the Strong” ma coś, czego nie miał, chociażby, nieco podobny stylistycznie i fabularnie Mr. Bevis – nieocenionego Burgessa Mereditha. 

Czytaj dalej „Seria 2, Odcinek 19 – Mr. Dingle, the Strong”

Seria 2, Odcinek 19 – Mr. Dingle, the Strong

Seria 2, Odcinek 8 – The Lateness of the Hour

"Oto rezydencja doktora Williama Lorena... a właściwie panoptikum maszyn. Już za chwilę przekonamy się, że dzieło ludzkiego geniuszu zdolne jest egzystować między ludźmi, nietknięte przez wichry czasu. Oto roboty doktora Lorena, połączenie praktyczności z perfekcją. Jednak już za chwilę, doktor William Loren, jego żona i... córka... przekonają się, że perfekcja jest pojęciem względnym i że nawet robotom należy się zapłata. Niebawem dowiemy się, jaką cenę przyjdzie zapłacić"
„Oto rezydencja doktora Williama Lorena… a właściwie panoptikum maszyn. Już za chwilę przekonamy się, że dzieło ludzkiego geniuszu zdolne jest egzystować między ludźmi, nietknięte przez wichry czasu. Oto roboty doktora Lorena, połączenie praktyczności z perfekcją. Jednak już za chwilę, doktor William Loren, jego żona i… córka… przekonają się, że perfekcja jest pojęciem względnym i że nawet robotom należy się zapłata. Lada moment dowiemy się, jaką cenę przyjdzie zapłacić.”

Wpadki przy pracy twórczej zdarzają się nawet najlepszym. Na ostateczny – powiedzmy to otwarcie – mizerny efekt, jakim okazał się epizod „The Lateness of the Hour” złożyło się kilka czynników. Czysto technicznym, choć niezwykle istotnym z perspektywy współczesnego widza, problemem jest fakt, iż „The Lateness of the Hour”, w celu zmniejszenia kosztów produkcji, jak i ułatwienia montażu spotów reklamowych, oraz późniejszej dystrybucji, zarejestrowano w całości na taśmie wideo, zamiast na wykorzystywanej dotychczas profesjonalnej taśmie filmowej. Czas zweryfikował to posunięcie, jako błąd – w zestawieniu z cudownie wyczyszczonymi, publikowanymi obecnie na nośnikach Blu-ray, wcześniejszymi epizodami, „The Lateness of the Hour” wypada, jak brzydkie kaczątko – lata, które upłynęły od momentu jego zarejestrowania, odcisnęły się trwale i, najwyraźniej, nieodwracalnie na materiale źródłowym. Co gorsze, niska jakość produkcyjna, to najmniejsza bolączka niniejszego odcinka.

Czytaj dalej „Seria 2, Odcinek 8 – The Lateness of the Hour”

Seria 2, Odcinek 8 – The Lateness of the Hour