Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 6 (02/1964)

Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 6 (02/1964)
Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 6 (02/1964)

Szósty zeszyt serii komiksowej „The Twilight Zone” ukazał się w lutym 1964 roku. Do grona znanych z wcześniejszych publikacji artystów – rysowników Mike’a Sekowsky’ego i Mela Crawforda, liternika Bena Ody i odpowiedzialnego za nanoszenie tuszu Mike’a Peppe – dołączyli nowi rysownicy. Pochodzący z Kanady Jack Sparling – ilustrujący w tym wydaniu dwie wkładki edukacyjne z cyklu „Keys of Knowledge”  – był w tym okresie stałym współpracownikiem kilku wydawnictw specjalizujących się w publikowaniu komiksów z pogranicza fantasy i horroru (Harvey Comics,  Charlton Comics), oraz w komiksowych adaptacjach książek (w tym „Jankes na dworze króla Artura” Marka Twaina). Do historii komiksu przeszedł, jako współtwórca, wzorowanych na biblijnych bohaterach, postaci Kaina i Abla, w jego ujęciu będącymi hostami antologii opowieści z dreszczykiem zatytułowanych „House of Mystery” i „House of Secrets”wydawanych przez DC Comics/Vertigo. Obok Sparlinga w numerze zagościł tandem rysowniczy – Don Heck i George Tuska – obaj doskonale znani fanom komiksów ze stajni Marvela. Heck wymieniany bywa, jako nieodłączny element tria w skład którego którego, obok niego, wchodziły sławy takiego kalibru, jak Jack Kirby i Steve Ditko. Tuska zaś zastąpił Gene’a Colana, pierwszego ilustratora historii o przygodach Iron Mana, kiedy postać doczekała się swojej własnej serii. George Tuska rysował komiksy z udziałem tej postaci przez prawie dekadę. W niniejszym zeszycie obaj panowie odpowiadają za rysunki w otwierającej go historii zatytułowanej „Captives of the Mirage”.

Czytaj dalej „Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 6 (02/1964)”

Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 6 (02/1964)

Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 2 (02/1963)

THE TWILIGHT ZONE, ZESZYT 2 (02/1963)
THE TWILIGHT ZONE, ZESZYT 2 (02/1963)

Drugi zeszyt z serii „The Twilight Zone” ukazującej się w ramach imprintu The Gold Key wyszedł w lutym 1963 roku i zawierał trzy historie komiksowe, dwie jednostronicowe wkładki edukacyjne z serii „Keys of Knowledge”, oraz artykuł dotyczący sensacyjnego odkrycia naukowego, do którego doszło w Południowej Afryce. Niekomiksowe dodatki zdominowała tym razem tematyka rzadkich i wyjątkowych stworzeń, zamieszkujących odizolowane od cywilizacji wyspy, oraz głębiny oceanów. W gronie rysowników zaś doszło do małego przetasowania. Obok Bena Ody (liternik), który brał udział przy tworzeniu poprzedniego zeszytu, w numerze drugim podziwiać możemy pracę etatowego rysownika Dell Comics, Alberto Giolittiego, który w ramach The Gold Key współpracował głównie przy komiksowej adaptacji serii „Star Trek”. Zaś Mel Crowford, długoletni współpracownik Dell Comics, który dla wydawcy rysował głównie komiksy związane z marką Disneya, popełnił ilustrację do mrożącej krew w żyłach relacji z poszukiwania „Żywej Skamieliny”, czyli coelacantha. Twórca, lub twórcy scenariuszy – po raz kolejny – skromnie postanowili nie ujawniać swojej tożsamości.

Czytaj dalej „Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 2 (02/1963)”

Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 2 (02/1963)

Seria 3, Odcinek 2 – The Arrival

Seria 3, Odcinek 2 - The Arrival
Seria 3, Odcinek 2 – The Arrival

Czytając wypowiedzi Roda Serlinga z 1961, zaskakującym wydaje się fakt jego krytycznego, a jednocześnie niespotykanie – zwłaszcza w obecnych czasach, gdy grono ludzi zaangażowanych w powstawanie filmu, często wydając się być ślepymi i głuchymi na to, czym owo „dzieło” ostatecznie się okazuje, uparcie chwali i broni go przed atakami krytyki i publiczności – szczerego podejścia do jakości, jaką oferował trzeci sezon „Strefy Mroku”. Serling miał świadomość, iż przy obecnym tempie i poświęceniu z jego strony, serial zaczyna tracić na unikalności i jakości a odcinki – o czym wspomniałem w poprzednim wpisie – stworzone na podstawie jego scenariuszy noszą w sobie nikłe echo wcześniejszych epizodów. Brakowało im, niestety, głębi i przesłania – tego wszystkiego, co sprawiało, że „Strefa Mroku” była czymś więcej niż tylko telewizyjną rozrywką, jakich wiele. Wywiad udzielony 28 listopada, dla magazynu „Show Business Illustrated”, czytany po latach, przed zapoznaniem się z tym, co w istocie rzeczy oferuje trzecia seria „Strefy Mroku”, nie nastraja optymistycznie do tego sezonu. To jedna z wielu wypowiedzi z tego okresu, gdy kreator „The Twilight Zone” wydrenowany twórczo, zmęczony i – jednocześnie – pragnący się realizować na innych płaszczyznach, stanowczo dawał do zrozumienia, że w jego mniemaniu powiedział już w „Strefie Mroku” wszystko i wcale nie miałby nic przeciwko temu, gdyby trzeci sezon okazał się być ostatnim. Oczywiście ton takich, jak poniższa, wypowiedzi należy złożyć na karb przemęczenia albowiem, jak pokazał czas, Serling wiele jeszcze miał do dodania, zarówno jeśli chodzi o „Strefę Mroku”, jak i telewizję w ogóle. Sezon trzeci jednak traktował z wyraźnym dystansem i chłodną rezerwą – „Jedna trzecia z odcinków jest cholernie dobra” – wyznał reporterowi „Show Business Illustrated”. – „Pozostałe dwie trzecie, to odcinki zaledwie przyzwoite, oraz takie naprawde przeciętne, choć i tak jakościowo wybijające się powyżej tego, co oferuje większość obecnych seriali. Jednak, szczerze mówiąc, większość z nich nie jest tak dobra, jak myśleliśmy i jakimi mieliśmy nadzieję, że będą.” Niewykluczone, że wypowiadając te słowa, Serling miał na myśłi, między innymi, „The Arrival”.

Czytaj dalej „Seria 3, Odcinek 2 – The Arrival”

Seria 3, Odcinek 2 – The Arrival

Seria 2, Odcinek 1 – King Nine Will Not Return

"Afryka, rok 1943. Wojenna przemoc niesie się niebem a jej owoce grzebane są pustynnych cmentarzach. Oto B-25, King Nine, bombowiec klasy średniej z 12 Dywizji Powietrznej. Tego gorącego poranka wyleciał z bazy w Tunezji, by zbombardować cele w południowych Włoszech. Oto miejsce jego lądowania, gdzie opadł niczym raniony ptak, kiedy przestrzelono jego zbiorniki paliwa. Nie dane mu będzie wrócić tego, ani żadnego z następnych dni."
„Afryka, rok 1943. Wojenna przemoc niesie się niebem a jej ofiary grzebane są na pustynnych cmentarzach. Oto B-25, King Nine, bombowiec klasy średniej z Dwunastej Dywizji Powietrznej. Tego gorącego poranka wyleciał z bazy w Tunezji, by zbombardować cele w południowych Włoszech. Oto miejsce jego lądowania, gdzie opadł niczym raniony ptak, kiedy przestrzelono jego zbiorniki paliwa. Nie dane mu będzie powrócić tego, ani żadnego z następnych dni.”

Historia zainspirowana jedną z największych, natenczas nierozwiązanych, zagadek w historii lotnictwa, była tematem, obok którego Rod Serling nie mógł przejść obojętnie. W kwietniu, roku 1943, wracający z misji amerykański bombowiec B-24, Lady Be Good, zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach, gdzieś nad Morzem Śródziemnym. W 1960 roku, kiedy ruszyły prace nad drugim sezonem „Strefy Mroku”, sprawa tajemniczego zniknięcia Lady Be Good wciąż była świeża z uwagi na fakt, że wrak samolotu – w maju 1959 – odnaleziono na Saharze. Odkrycie samolotu nie rozwiało jednak wątpliwości odnośnie tego, co się wydarzyło, a raczej jeszcze bardziej rozbudziło wyobraźnię osób, spekulujących na temat możliwego – bądź wykraczającego poza naturalne możliwości – rozwiązania zagadki. Poza faktem, że odnaleziony wrak został rozerwany w połowie, jego stan określano, jako idealny. Co więcej, karabin maszynowy był sprawny, radio działało bez zarzutu a zapasy jedzenia i wody były nietknięte. Brakowało tylko dziewięcioosobowej załogi, po której zaginął wszelki ślad.

Czytaj dalej „Seria 2, Odcinek 1 – King Nine Will Not Return”

Seria 2, Odcinek 1 – King Nine Will Not Return