Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 8 (08/1964)

Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 8 (08/1964)
Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 8 (08/1964)

Komiks z sierpnia 1964 roku dostarczył fanom „Strefy Mroku” trzy historie obrazkowe, oraz kolejne dwie wkładki kolekcjonerskie, z cyklu „Keys of Knowledge”. Dodatkowo zamieszczono w nim krótkie opowiadanie zatytułowane „Raptures of the Deep”. Historia opowiada o poszukiwaczu podwodnych skarbów, niejakim Starym (choć wcale nie był stary) Kapitanie (nie będącym w istocie rzeczy kapitanem, ale jakoś się utarło, że wszyscy go tak zwą) Larkinie i jego najbardziej spektakularnej z podmorskich przygód. Larkin, który dotąd nie zapuszczał się na większe głębokości, a bardzo pragnął sięgnąć ku zatopionym na nich pirackim kosztownościom, nie zwracając uwagi przestrogi młodych nurków, którzy udostępnili mu akwalung, omal nie postradał życia. Po zejściu na głębokość pięćdziesięciu sążni zaczął mieć omamy i w zasadzie pogodził się z faktem, że nie wróci na powierzchnię, poniekąd radując się, że będzie mógł spędzić wieczność pod wodą, dyskutując z duchami pirackiej braci. Ekipa nurków pośpieszyła mu jednak na ratunek, dziwiąc nieco się jego niezwykłemu zachowaniu, ale składając je na karb wizji wywołanych zanurzeniem na takiej głębokości. Następnego poranka jednak, znaleźli zadowolonego z siebie Larkina na plaży, obok wykopanej z piasku skrzyni. „Te omamy są wcale interesujące” – skwitował ich zdziwione miny. – „Jak tylko uporam się ze skarbem, o którym powiedział mi wczoraj ten stary pirat, będę musiał spróbować ponownie.”

Czytaj dalej „Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 8 (08/1964)”

Reklamy
Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 8 (08/1964)

Literatura: Perchance to Dream: Selected Stories, Charles Beaumont

screenshot_11
Perchance to Dream: Selected Stories, Penguin Classics, 2015

Nie odbiegającym od prawdy, choć z całą pewnością niesprawiedliwym, będzie stwierdzenie, że relatywnie niewielkie grono czytelników, którzy dzisiaj pamiętają kim był Charles Beaumont byłoby dziś jeszcze mniejsze, gdyby nie jego współpraca z Rodem Serlingiem, oraz Rayem Bradburym – przyjacielem i mentorem Chucka – jak również z Georgem Claytonem Johnsonem. Czy opowiadania pisarza byłyby czytane współcześnie i ukazywałyby się w regularnie wznawianych, jak i zupełnie nowych kolekcjach i antologiach, gdyby nie jego wkład w tworzenie „Strefy Mroku” i popularność jaką zyskał serial? Prawdopodobnie nie. Z drugiej jednak strony zadać należy inne pytania. Jakim serialem byłaby „Strefa Mroku” bez Charlesa Beaumonta? I na jakie wyżyny mógłby wzbić się ów pisarz – który w poruszanych w swych opowiadaniach kwestiach i w materii zawartych w nich koncepcji wyprzedzał pisarzy takich, jak Isaac Asimov, Ira Levin i Phillip K. Dick – gdyby nie jego nieuleczalna choroba i przedwczesna śmierć w 1967 roku, w wieku zaledwie trzydziestu ośmiu lat? Zbiór „Perchance to Dream: Selected Stories” wydany w październiku 2015 roku daje znakomitą sposobność zapoznania się z dziełami tego wyjątkowego pisarza i scenarzysty. Kolekcja ta wydaje się idealna, zarówno dla nowych, zupełnie nieznających jego dorobku czytelników, jak i dla wielbicieli twórczości zaadaptowanej później na potrzeby „Strefy Mroku”, którym dane tu będzie poznać nieco inne oblicze Chucka Beaumonta.

Czytaj dalej „Literatura: Perchance to Dream: Selected Stories, Charles Beaumont”

Literatura: Perchance to Dream: Selected Stories, Charles Beaumont

Seria 3, Odcinek 35 – I Sing the Body Electric

screenshot_3
Seria 3, Odcinek 35 – I Sing the Body Electric

Rodzina Rogersów doświadczyła jednej z największych możliwych tragedii – matka Anne, Karen i Toma, oraż nieodżałowanej pamięci żona George’a, zmarła przedwcześnie. Mimo pełnego poświęcenia rodzinie i najlepszych chęci, pan Rogers nie jest w stanie zapewnić dzieciom tego, czego najbardziej potrzebują – matczynego ciepła i opieki. Z trojga dzieci to właśnie najstarsza z nich, Anne (Veronica Cartwright) – która jako jedyna pamięta matkę – najbardziej przeżywa jej nieobecność. Dziewczynka staje się coraz bardziej krnąbrna i zamknięta w sobie. Serce pana Rogersa (David White) pęka na samą myśl o tym, jak zgubne skutki może mieć brak matczynej miłości na rozwój jego dziatek. Z pomocą przychodzi mu mały Tom, który w jednym z katalogów znajduje adres firmy Fascimile Ltd. reklamującej się sloganem zaczerpniętym z poezji Waltera Whitmana, „I Sing the Body Electric”. Firma gotowa jest dostarczyć w pełni funkcjonalny substytut – skonstruowanego według preferencji klienta – członka rodziny.

Czytaj dalej „Seria 3, Odcinek 35 – I Sing the Body Electric”

Seria 3, Odcinek 35 – I Sing the Body Electric