Seria 3, Odcinek 20 – Showdown with Rance McGrew

Seria 3, Odcinek 20 - Showdown with Rance McGrew
Seria 3, Odcinek 20 – Showdown with Rance McGrew

Rance McGrew (Larry Blyden), aktor westernowy i niewydarzony kowboj, kręci kolejny odcinek serialu o Dzikim Zachodzie. Rance to wielka gwiazda – tak popularna, że nawet postać, którą gra nosi jego imię i nazwisko – i wszyscy na planie zdjęciowym muszą znosić jego fanaberie i wybryki. McGrew notorycznie się spóźnia i swoim niezgulstwem psuje kolejne ujęcia. Mimo tego, że pozuje na wielkiego zabijakę i twardziela, każdą rolę wymagającą od niego nieco większego wysiłku i sprawności, zrzuca na barki dublera. Rance, jest ponadto egoistycznym bubkiem, dbającym o to, aby jego postać zawsze wypadała najlepiej na ekranie. Nie zawaha się więc wymusić na scenarzyście poprawek, w wyniku których postaci takie, jak Billy The Kid, bracia Dalton, oraz  Jesse James wypadają blado przy szeryfie McGrew. Tego dnia Rance będzie miał okazję dowieść ile naprawdę jest wart, bowiem przyjdzie mu zmierzyć się w pojedynku – nie z aktorem tańczącym tak, jak mu się zagra, ale z prawdziwym, legendarnym Jessem Jamesem. 

Czytaj dalej „Seria 3, Odcinek 20 – Showdown with Rance McGrew”

Reklamy
Seria 3, Odcinek 20 – Showdown with Rance McGrew

Seria 2, Odcinek 21 – The Prime Mover

"Some people possess talent, others are possessed by it. When that happens, the talent becomes a curse. Jimbo Cobb knew, right from the beginning. But before Ace Larsen learned that simple truth, he had to take a short trip - through The Twilight Zone."
„Some people possess talent, others are possessed by it. When that happens, the talent becomes a curse. Jimbo Cobb knew, right from the beginning. But before Ace Larsen learned that simple truth, he had to take a short trip – through The Twilight Zone.”

Twórca niniejszej historii, George Clayton Johnson, choć nie wymieniony w napisach końcowych, nie żywił urazy do swojego bliskiego przyjaciela, Charlesa Beaumonta, któremu, przez długi okres czasu, przypisywane było autorstwo odcinka „The Prime Mover”. Johnson, młody i ambitny pisarz, niejednokrotnie wykorzystywał znajomość z cieszącym się wielkim uznaniem scenarzystą, jakim był Beaumont. Bez cienia przesady można powiedzieć, że dziś nikt by nie pamiętał o znakomitym pisarzu, jakim był Johnson, gdyby nie współpraca i wsparcie ze strony Charlesa Beaumonta. Młody, wręcz kipiący masą świeżych pomysłów literat nie miał, niestety, dostatecznego doświadczenia na polu scenopisarskim. Był – można rzec – nieoszlifowanym diamentem w tej dziedzinie. Po latach, które upłynęły od czasu pierwszej emisji „Strefy Mroku” niejednokrotnie przyznawał, że współpraca z Beaumontem i Serlingiem niejednokrotnie nadawała ostateczny i idealny kształt koncepcjom, które zrodziły się w jego głowie. Efektem banalnego, zdawałoby się, błędu na etapie postprodukcyjnym odcinka „The Prime Mover”, jest fakt, że do dziś George Clayton Johnson bywa rzadko wymieniany we wszelkiego rodzaju zestawieniach, jako współautor tej historii. Czujni fani „Strefy Mroku” podskórnie wyczują jednak, że „The Prime Mover” ma znamiona charakterystyczne dla twórczości autora scenariusza do A Penny for Your Thoughts i fabuły The Four of Us Are Dying” – jednostka obdarzona nadnaturalnymi umiejętnościami, była lejtmotywem nader często pojawiającym się w dorobku George’a Claytona Johnsona.

Czytaj dalej „Seria 2, Odcinek 21 – The Prime Mover”

Seria 2, Odcinek 21 – The Prime Mover

Seria 1, Odcinek 28 – A Nice Place to Visit

Seria 1, Odcinek 28 - "A Nice Place to Visit"
Seria 1, Odcinek 28 – „A Nice Place to Visit”

Droga niejednego z głównych bohaterów odcinków „Strefy zmierzchu” przecięła się z istotami nadprzyrodzonymi, które były ich przewodnikami w drodze ku innej rzeczywistości. Już w drugim epizodzie pierwszego sezonu, przeuroczy Louis Bookman nawiedzony zostaje przez dżentelmena przedstawiającego się, jako Pan Śmierć, który przybył przeprowadzić go na „drugą stronę”. Podobnej sytuacji doświadczyła Nan Adams, bohaterka znakomitego odcinka The Hitch-Hiker, która powodowana strachem próbowała uniknąć tajemniczego autostopowicza „z piekła rodem”. Jeden ze sług zaświatów przybył nawet, by złożyć fantastyczną ofertę wiecznego życia (w zamian za duszę) Walterowi Bedekerowi w „Escape Clause”. Cechą znamienną sposobu przedstawiania w „The Twilight Zone” tych – z natury demonicznych – postaci, jest to, że w najgorszym wypadku można powiedzieć o nich, że są dystyngowane. Nietrudno jednak nie zgodzić się, że przedstawiciele sił wyższych w „Strefie zmierzchu” to naprawdę całkiem sympatyczni goście. Nawet budzący w widzu pewien niepokój autostopowicz, prześladujący biedną Nan uroczo się uśmiecha. Jednak żaden z dotychczas poznanych aniołów, demonów i innych „antropomorficznych personifikacji” nie wzbudził tyle sympatii, co niejaki Pip (Sebastian Cabot). Pip, który pojawił się życiu – a raczej w „życiu po życiu” – złodziejaszka i nicponia, Rocky’ego Valentine’a (Larry Blyden). Nienagannie ubrany w biały garnitur przedstawiciel sił wyższych przybywa, by pomóc Rocky’emu w zaadaptowaniu się w nowych warunkach w… No, właśnie, gdzie?

Czytaj dalej „Seria 1, Odcinek 28 – A Nice Place to Visit”

Seria 1, Odcinek 28 – A Nice Place to Visit