Seria 1, Odcinek 36 – A World of His Own

Seria 1, Odcinek 36 - "A World of His Own"
Seria 1, Odcinek 36 – „A World of His Own”

Wieńczący pierwszy sezon „Strefy mroku” odcinek „A World of His Own” jest pierwszą w stu procentach udaną komedią, opierającą się na znakomitym, inteligentnym humorze i niebanalnym – choć od czasu premiery niniejszego odcinka wielokrotnie wykorzystywanym w filmie i literaturze – pomyśle wyjściowym. Pierwotny scenariusz, autorstwa Richarda Mathesona zakładał wykorzystanie idei dramaturga, który potrafi przywoływać wymyślane przez siebie postaci do życia, bardziej „na serio” – ożywiani bohaterowie sztuk stanowić mieli dla nieopatrznego autora zagrożenie. Rod Serling i producent Buck Houghton zasugerowali jednak nieco luźniejsze podejście do tematu. Matheson dokonał odpowiednich zmian i w ostatecznym rozrachunku przyznał obu dżentelmenom rację – ten epizod nie mógł być lepszy niż to, co zobaczyliśmy finalnie na ekranie. 

Czytaj dalej „Seria 1, Odcinek 36 – A World of His Own”

Reklamy
Seria 1, Odcinek 36 – A World of His Own

Seria 1, Odcinek 35 – The Mighty Casey

Seria 1, Odcinek 35 - "The Mighty Casey"
Seria 1, Odcinek 35 – „The Mighty Casey”

Baseball – obok pięściarstwa, któremu nostalgiczny hołd twórca „Strefy zmierzchu” złożył w epizodzie „The Big Tall Wish” – był wielką sportową pasją Roda Serlinga. Osobiście kibicował drużynie Brooklyn (obecnie Los Angeles) Dodgers a jednym z wczesnych skryptów, które popełnił, był scenariusz do słuchowiska radiowego (zatytułowany „Dependable”), którego centralną postacią był skromny i utalentowany baseballista, niejaki Chris Forrest. Kwestią czasu było zatem, kiedy powstanie epizod skoncentrowany na ukochanym sporcie Amerykanów. Wytrwałość, z jaką Serling dążył do realizacji odcinka „The Mighty Casey” może się wydawać uporem wartym lepszej sprawy, ale abstrahując tego, co ten odcinek ma do zaoferowania, efekt końcowy stanowi – w pewnym sensie – trwałe epitafium dla człowieka, którego rola w „Strefie zmierzchu” była  ostatnim występem.

Czytaj dalej „Seria 1, Odcinek 35 – The Mighty Casey”

Seria 1, Odcinek 35 – The Mighty Casey

Seria 1, Odcinek 34 – The After Hours

Seria 1, Odcinek 34 - "The After Hours"
Seria 1, Odcinek 34 – „The After Hours”

Po niewielkim potknięciu, za jakie uznać można komediowy odcinek Mr. Bevis” serial wrócił na właściwą ścieżkę, oferując epizod wpisujący się w ścisłą czołówkę pierwszego sezonu „Strefy zmierzchu”. Tym razem wszystko zagrało bez zarzutu – dobór obsady, oraz świetna gra aktorska – zarówno pierwszego, jak i drugiego planu (przezabawny James Millhollin, jako kierownik działu reklamacji), znakomita reżyseria i interesująca fabuła. Jak się okazało sama historia nie była zbyt oryginalna. Twórca „Strefy…” został nawet nazwany plagiatorem przez pisarza i scenarzystę Franka Grubera, który – mimo iż obie historie, oprócz wątku „nieistniejącego” piętra w domu towarowym, kompletnie się od siebie różniły – okazał się głuchy na argumenty potwierdzające, że motyw takowy pojawia się w, co najmniej, ośmiu utworach innych pisarzy (plus motyw ożywających manekinów, w kilku kolejnych). Pisarz nie ustąpił, aczkolwiek sugerowanego przez Serlinga wystąpienia na drogę sądową nie przedsięwziął. Jakkolwiek by nie było, dwadzieścia minut dopiętego na ostatni guzik spektaklu uznawane jest ostatecznie, za jeden z najbardziej kultowych i wpływowych odcinków „Strefy zmierzchu” – do tego stopnia, że jako jeden z niewielu oryginalnych epizodów, doczekał się remake’u  w „Nowej Strefie Zmierzchu” z roku 1985.

Czytaj dalej „Seria 1, Odcinek 34 – The After Hours”

Seria 1, Odcinek 34 – The After Hours

Seria 1, Odcinek 33 – Mr. Bevis

Seria 1, Odcinek 33 - "Mr. Bevis"
Seria 1, Odcinek 33 – „Mr. Bevis”

Po seansie odcinka zatytułowanego „Mr. Bevis” można odnieść wrażenie, że Rod Serling, zachęcony pozytywnym odbiorem świetnego epizodu The Chaser, postanowił – tym razem na własną rękę – zaprezentować widzom dużo luźniejszą i bardziej pozytywną stronę „Strefy zmierzchu”. Jednak pomysł na historię o sympatycznym, choć zbzikowanym Panu Bevisie i pomagającym mu w życiu aniele stróżu, który z praktycznych względów przyjął ziemskie miano J. Hardy’ego Hempsteada, pojawił się w głowie Roda Serlinga na długo przed rozpoczęciem pracy nad „The Twilight Zone”. Pierwotna idea serialu o przygodach tej nietypowej pary, spaliła na panewce, głównie z powodu niechęci Burgessa Mereditha do zaangażowania się w długoterminowy projekt. To właśnie Meredith miał się wcielić w głównego bohatera serialu, zatytułowanego „Mr. Bemis” – ostatecznie zagrał bardzo podobną charakterologicznie postać w odcinku Time Enough at Last, zachowując pierwotne nazwisko postaci i dzieląc z Panem Bevisem z odcinka 33 pasję do prozy Karola Dickensa.

Czytaj dalej „Seria 1, Odcinek 33 – Mr. Bevis”

Seria 1, Odcinek 33 – Mr. Bevis

Seria 1, Odcinek 32 – A Passage for Trumpet

Seria 1, Odcinek 32 - "A Passage for Trumpet"
Seria 1, Odcinek 32 – „A Passage for Trumpet”

Upór, z jakim Rod Serling dążył do zekranizowania kilkukrotnie odrzucanego skryptu o muzyku, który z powodu prześladującego go pecha i braku perspektyw nie jest w stanie realizować swojej największej pasji, zaowocował ostatecznie jednym z najbardziej klimatycznych, stonowanych i poruszających wrażliwą nutę odcinków „Strefy zmierzchu”. Zaskakujące, że nawet życzliwa – choć jak się okazało surowa w ocenie dostarczanego jej materiału – długoletnia agentka Serlinga, Blanche Gaines, po kolejnym z odmownych listów przysłanych przez producenta jednej z telewizyjnych antologii, stwierdziła, że potencjalna realizacja zaprezentowanego scenariusza – różniącego się od ostatecznej wersji w wielu detalach i pozbawionego wątku nadnaturalnego, jakkolwiek nie odbiegającego znacząco w kwestii przesłania – może „godzić w reputację” Serlinga. Po wielu latach i kilku rewizjach udało się twórcy „Strefy zmierzchu” zrealizować „A Passage for Trumpet”. Renoma i popularność „The Twilight Zone” nie były tu bez znaczenia, ale przyznać trzeba, że koniec końcem był to wyjątkowo dobry skrypt.

Czytaj dalej „Seria 1, Odcinek 32 – A Passage for Trumpet”

Seria 1, Odcinek 32 – A Passage for Trumpet

Seria 1, Odcinek 31 – The Chaser

Seria 1, Odcinek 31 - "The Chaser"
Seria 1, Odcinek 31 – „The Chaser”

W pierwszym – i jedynym – odcinku pierwszej serii, którego scenariusz został w całości napisany przez człowieka spoza „wielkiej trójki” – Serling, Matheson i Beaumont – wyraźnie czuć przeniesienie „środka ciężkości” w kierunku łatwo przyswajalnej dykteryjki, która mimo bycia najlżejszą z prezentowanych dotychczas historii i swojego wybitnie komediowego charakteru, doskonale wpisuje się w stylistykę i konwencję „Strefy zmierzchu”. Scenarzysta, Robert Presnell dwukrotnie adaptował opowiadanie Johna Colliera na potrzeby telewizji. Pierwsza wersja skryptu, stanowiła podstawę do sztuki telewizyjnej rozpisanej tylko na dwie, rozmawiające ze sobą postaci. Presnell znacząco rozwinął scenariusz, dodając rozbudowany – i szalenie zabawny – prolog ze zniecierpliwionym tłumkiem, zmuszonym do oczekiwania, aż beznadziejnie zakochany amant, o fantazyjnie brzmiącym nazwisku, Roger Shackleforth (George Grizzard) raczy zakończyć  telefoniczne umizgi do swej najdroższej Leili (Patricia Barry). Zmian w stosunku do pierwowzoru było jednak więcej. 

Czytaj dalej „Seria 1, Odcinek 31 – The Chaser”

Seria 1, Odcinek 31 – The Chaser

Seria 1, Odcinek 30 – A Stop at Willoughby

Seria 1, Odcinek 30 - "A Stop at Willoughby"
Seria 1, Odcinek 30 – „A Stop at Willoughby”

Zdarzało się, że kolejne odcinki „Strefy zmierzchu” zapożyczały to i owo ze scenariuszy wcześniejszych epizodów. W kilku z nich pojawiały się drobne naleciałości fabularne z poprzednich odcinków („Hitch-hiker” / „Mirror Image„). Zdarzało się wykorzystanie podobnych motywów, lub koncepcji. W innych pobrzmiewało ledwo słyszalne echo wcześniej wykorzystanych pomysłów („One for the Angels” / „What You Need”). Jednak żaden epizod nie kopiował tak wiele i w sposób tak czytelny, jak „A Stop at Willoughby”. Od razu jednak warto zaznaczyć, że o ile odcinek ten nie przebija jakością swojego głównego pierwowzoru, to oceniany w oderwaniu od „Walking Distance” (bo ten epizod momentalnie przychodzi na myśli, kiedy ogląda się „Przystanek w Willoughby”) jest całkiem angażującym i świetnie się broniącym kawałkiem sztuki filmowej.

Czytaj dalej „Seria 1, Odcinek 30 – A Stop at Willoughby”

Seria 1, Odcinek 30 – A Stop at Willoughby