Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 6 (02/1964)

Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 6 (02/1964)
Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 6 (02/1964)

Szósty zeszyt serii komiksowej „The Twilight Zone” ukazał się w lutym 1964 roku. Do grona znanych z wcześniejszych publikacji artystów – rysowników Mike’a Sekowsky’ego i Mela Crawforda, liternika Bena Ody i odpowiedzialnego za nanoszenie tuszu Mike’a Peppe – dołączyli nowi rysownicy. Pochodzący z Kanady Jack Sparling – ilustrujący w tym wydaniu dwie wkładki edukacyjne z cyklu „Keys of Knowledge”  – był w tym okresie stałym współpracownikiem kilku wydawnictw specjalizujących się w publikowaniu komiksów z pogranicza fantasy i horroru (Harvey Comics,  Charlton Comics), oraz w komiksowych adaptacjach książek (w tym „Jankes na dworze króla Artura” Marka Twaina). Do historii komiksu przeszedł, jako współtwórca, wzorowanych na biblijnych bohaterach, postaci Kaina i Abla, w jego ujęciu będącymi hostami antologii opowieści z dreszczykiem zatytułowanych „House of Mystery” i „House of Secrets”wydawanych przez DC Comics/Vertigo. Obok Sparlinga w numerze zagościł tandem rysowniczy – Don Heck i George Tuska – obaj doskonale znani fanom komiksów ze stajni Marvela. Heck wymieniany bywa, jako nieodłączny element tria w skład którego którego, obok niego, wchodziły sławy takiego kalibru, jak Jack Kirby i Steve Ditko. Tuska zaś zastąpił Gene’a Colana, pierwszego ilustratora historii o przygodach Iron Mana, kiedy postać doczekała się swojej własnej serii. George Tuska rysował komiksy z udziałem tej postaci przez prawie dekadę. W niniejszym zeszycie obaj panowie odpowiadają za rysunki w otwierającej go historii zatytułowanej „Captives of the Mirage”.

W szóstym numerze komiksu „The Twilight Zone”, zgodnie z tradycją, obok komiksów znaleźć można dwie ilustrowane wkładki dydaktyczne z cyklu „Keys of Knowledge”. W pierwszej z nich dowiedzieć można było się o trudzie codziennej pracy wielorybników i pożytkach z niej płynącej („Seagoing Vessels #20 – The Whailng Bark”), w drugiej – wieńczącej wydanie („Road and Vehicles #41 – Pioneer Motorists”) – młodzi czytelnicy poznawali udręki, które musieli znosić kierowcy z powodów niedopracowania technicznego pierwszych modeli automobili. W skrócie – ciągle coś się psuło, trzeba było nieźle się namęczyć machając korbą a wymiana przebitych opon była wpisana w niemal każdą przejażdżkę.

Keys of Knowledge - "Road and Vehicles #41: Pioneer Motorists"
Keys of Knowledge – „Road and Vehicles #41: Pioneer Motorists”

W środkowej części zeszytu znaleźć można mrożącą w krew żyłach opowieść o twórcy idei magnetyzmu zwierzęcego i mesmeryzmu, niemieckim lekarzu Franzu Antonie Mesmerze. Dodatkowo w tej publikacji, noszącej tytuł „The Strange Sleep”, opisany został przypadek niejakiego Palle Hardrupa, obywatela Danii, który w 1951 roku w trakcie napadu na bank śmiertelnie ranił dwóch pracowników placówki. Hardrup zeznał, że działań tych dokonał pod hipnozą wywołaną przez Bjørna Schouwa Nielsena. Ów w końcu przyznał się do tego czynu, za który został skazany na dożywocie po uznaniu współudziału w popełnionych zabójstwach. Hardrupa zwolniono w 1966 roku, zaś Nielsen został zwolniony w roku 1967 po odwołaniu się do sądu apelacyjnego. Dokonał żywota w wieku 56 lat, otruwszy się cyjankiem. Oczywiście, w dniu ukazania się komiksu nikt jeszcze nie wiedział, jak potoczą się losy tej dwójki – konkluzja tej historii, zawartej na łamach „The Twilight Zone”, jest taka, iż sąd uznał za fakt to, iż Hardrup dokonał napadu będąc pod wpływem hipnozy. W istocie rzeczy jednak sąd wyższej instancji odrzucił takową możliwość.

"The Strange Sleep"
„The Strange Sleep”

Przejdźmy jednak do historii komiksowych, które w tym numerze prezentują się nad wyraz interesująco. Pierwsza z opowieści – „Captives of the Mirage” – zabiera nas do momentu, w którym wracający z misji nad Włochami, bombowiec B-17 zmuszony jest do awaryjnego lądowania na pustyni. Zawiązanie akcji wydaje się być swoistym prequelem do historii, którą opowiada odcinek King Nine Will Not Return, otwierający drugi sezon serialu. Kapitan Oakie Martin po karkołomnym, acz bezpiecznym posadzeniu maszyny prowadzi swą załogę przez piaski pustyni, która zdaje się nie mieć końca. Zasoby pożywienia i wody kurczą się z godziny na godzinę a ludzie kapitana Martina coraz są coraz bardziej wycieńczeni. Na drodze swej wędrówki natykają się na porzucony niemiecki czołg Tygrys, ale nie znajdują w nim spodziewanych zapasów.

Kapitan Martin jednak nie pozwala się poddać swojej załodze. Dziwny amulet Arkana, nabyty w Kairze, wydaje się promieniować tajemniczą energią, która w jakiś sposób wydaje się dodawać sił i prowadzić Oakiego. Wycieńczeni żołnierze dostrzegają w końcu na horyzoncie kontury miasta, do którego docierają ostatkiem sił. Rządzący miastem mężczyzna przyjął załogę bombowca tak, jakby z dawna na nich oczekiwał i zadbał o to by mieli pod dostatkiem nie tylko napitku i jedzenia, ale i rozrywki. Jakkolwiek korzystanie z uciech mąci im ostrzeżenie rzucone przez piękną egzotyczną tancerkę o imieniu Mukamal – miejsce w którym się znaleźli jest dla nich niebezpieczne, a władyka tego miejsca skrywa przed nimi swe prawdziwe oblicze i knuje niecne plany.

"Captives of the Mirage"
„Captives of the Mirage”

Wkrótce wychodzi na jaw, że mężczyzna ów pożąda amuletu Arkana. Najpierw próbuje dobrocią wyłudzić go od Martina, a kiedy ten odmawia, spiskuje przeciwko amerykańskiej załodze ze skrywaną dotychczas przed ich wzrokiem ekipą niemieckiego czołgu, która również znalazła schronienie w tajemniczym mieście. Miedzy żołnierzami wywiązuje się walka, której szala zostaje przechylna na korzyść załogi kapitana Martina, kiedy ów uczy się panować nad nowo odkrytymi mocami drzemiącymi w amulecie Arkana. Oakie dosłownie ciska w powietrze ciałami niemieckich żołnierzy a mury miasta zaczynają drżeć, kiedy energia talizmanu zostaje uwolniona. Jednak coś złego dzieje się również z kapitanem Martinem – magia amuletu zdaje się go zniewalać i popychać do okrutnych czynów.

Na szczęście trzeźwo myślący członek załogi przywołuje Martina do rzeczywistości, wymierzając mu solidny cios w szczękę. Później okazuje się, że mężczyzna, będący panem tego miasta, to wielki Arkana we własnej osobie, który do tej pory był uwieziony w okolonym polem magicznym mieście-mirażu i jedyne, czego potrzebował by wydostać się zeń, to posiadany przez Martina medalion. Gdyby zaś posiadł ów talizman, nic nie byłoby zdolne powstrzymać go przez zasianiem chaosu i zniszczenia na świecie. Załoga bombowca, pojednawszy się z niemieckimi żołnierzami, postanawia wspólnie z nimi opuścić miasto. Martin zamierza zabrać ze sobą również piękną Mukamal, do której – z wzajemnością – zapałał gorącym uczuciem.

Na obrzeżach miasta natykają się na chromego mężczyznę, błagającego z o zmiłowanie się nad jego cierpieniem. Dobroduszny kapitan Martin postanawia mu pomóc i wykorzystać moc amuletu, by go uleczyć. Gdy jednak zakłada choremu amulet, ten zrywa maskę a spod niej ukazuje się oblicze podstępnego Arkany. Teraz posiadając talizman może bez problemu wydostać się z miasta, pozostawiając w nim ludzi na wieczyste uwięzienie. Kiedy jednak przechodzi przez barierę, setki lat spędzonych w mieście dają o sobie znać. Płynący na zewnątrz czas dopada go i Arkana pada trupem (a dłoń, w której dzierżył amulet, korzystnie dla uwięzionych w mieście ludzi, przenika barierę i umożliwia sięgnięcie kapitanowi Martinowi po magiczny przedmiot). Załoga może opuścić oazę, niestety, bez pięknej Mukamal – którą na zewnątrz spotkałby los podobny do tego, jaki dotknął Arkany. Przed odejściem Martin odrzuca medalion do pięknej tancerki. Nikt na świecie nie powinien posiadać takiej mocy, stwierdza kapitan. Mukamal wszelako przyznaje, że będzie używać go tylko w dobrych celach.

"Captives of the Mirage"
„Captives of the Mirage”

Druga historia – „Night People of London” jest o tyleż ciekawa, iż praktycznie nie stanowi klasycznej opowieści fantastycznej. To w zasadzie pean ku czci niewidomych, którzy w spowitym smogiem Londynie stanowią ochronę i pomoc dla tych, którzy gubią swą drogę. Wyciągają ludzi z pożaru, ratują zabłąkanych turystów i pomagają policji – na tym skupia się główna oś „fabuły” w tej opowieści – w chwytaniu bandytów, wykorzystujących kiepską widoczność na londyńskich ulicach. Główny bohater, nienazwany niewidomy, ściga tutaj przestępcę, wykorzystując przy tym przewagę, jaką daje mu jego wyostrzony zmysł słuchu. W finale wywiązuje się krótka potyczka, w której również góruje niewidomy a rzezimieszek, z powodu ograniczonego pola widzenia, nie jest w stanie dotrzymać mu pola. Zastanawiającym jest to, czy mamy tu do czynienia z komiksowym pierwowzorem postaci „Daredevila”? Pierwszy komiks z udziałem tego super-bohatera pojawił się dopiero w kwietniu 1964 roku, a więc dwa miesiące po ukazaniu się niniejszego komiksu. Interesujące.

"Night People of London"
„Night People of London”

Zeszyt zamyka ciekawa konstrukcyjnie opowieść, zatytułowana The Last Sixty Seconds”. Tytułowe „ostatnie sześćdziesiąt sekund” to czas, który Paul Travers, brzuchomówca, spędza pod tonąc pod wodą po tym, jak jedna z lalek, których używał w trakcie swych przedstawień, wyskoczyła zza tylnego siedzenia jego samochodu nazywając go mordercą. Był to finał długiego ciągu prześladowań, których Paul doznał ze strony swoich kukiełek. Nie będąc pewnym tego, co jest prawdą a co ułudą i czy istotnie nie jest zabójcą, Travers postanawia popełnić samobójstwo i skacze z mostu prosto w toń rzeki.

W trakcie sześćdziesięciu sekund układa w logiczny ciąg zdarzenia, których splot doprowadził go do miejsca, w którym się znalazł. Paul Travers był znakomitym performerem, który zdobył sobie uznanie i sławę występując na deskach paryskich klubów. Tam też poznał piękną i pochodzącą z zamożnej rodziny Simone. Dzięki jej miłości i wsparciu finansowemu osiągał kolejne sukcesy, do momentu, kiedy jego marionetki zaczęły żyć własnym życiem i szkalować go. Jedna z nich włamała się do rezydencji rodziców Simone i ukradła z niej klejnoty, zabijając przy tym dozorcę. W następujących po wydarzeniu nocach, kukły odwiedzały Paula oskarżając go o to, iż to on dokonał włamania i dokonał morderstwa.

"The Last Sixty Seconds"
„The Last Sixty Seconds”

Travers nie wie już w co wierzyć. Czy tracił zmysły i luki w pamięci wypełniał fantazjami a dokonywane przez siebie niecne czyny zrzucał na barki ożywionych marionetek, czy faktycznie, jakaś złowroga siła ożywiła kukiełki? Tuż przed tym, nim wypuszcza ostatni dech z piersi, Paul zdaje sobie sprawę, że za całą maskaradą stoi zawistny duet składający się z karła i jego menadżera, siłacza, którzy zawsze zazdrościli mu powodzenia na scenie i szczęścia w życiu.

Dzień po jego utonięciu, karzeł i jego wspólnik czytają w gazecie o śmierci Paula. Kiedy udają się by celebrować sukces swojego niecnego przedsięwzięcia do pobliskiej knajpy, karzeł zaczyna słyszeć dobiegający z zaułka głos Paula Traversa. Siłacz naśmiewa się z jego lęków i ostatecznie udają się na „zasłużoną” popijawę. Jednak kiedy w jeszcze lepszych nastrojach opuszczają lokal, obaj słyszą głos Paula, a po chwili widzą jego samego – żywego trupa o zielonkawym odcieniu skóry. Tego już dla nich za wiele. Uciekają przed Paulem prosto na posterunek policji, przyznając się do wszystkiego i prosząc o schronienie w przytulnej celi, do której  nieumarły nie miałby dostępu.

Kiedy policjanci wyglądają przez okno, szukając wskazanego przez karła i jego kamrat żywego trupa, widzą jedynie pustą ulicę. Okazuje się, że w rzeczywistości Paul przejrzał ich maskaradę i skrzętnie zaplanował całe przedstawienie. Tak oto oszuści stali się ofiarami własnego kanciarstwa a o Paulu i Simone nikt więcej nie słyszał. Choć ostatni kadr sugeruje, iż zakochani mogli odtąd w spokoju cieszyć się niczym nie zmąconą miłością.

Screenshot_9

Szósty zeszyt to kolejna zwyżka formy, jeśli chodzi o fabuły opowiadanych w nim historii. Oczywiście najciekawszą z nich jest ostatnia, niezwykle zaskakująca i pomysłowo zaplanowana. W pierwszym akcie wydaje odwoływać się do odcinków „Strefy Mroku”, – The Dummy, oraz Caesar and Me” – by później dokonać niespodziewanej przewrotki, ujawniając iż popełnione przez Paula samobójstwo było niepotrzebne. Następnie dowiadujemy się, iż złoczyńcy za popełnione przez nich uczynki będą nawiedzani przez upiora Paula, po czym okazuje się, że mamy do czynienia z kolejnym „planie w planie” i tak naprawdę protagonista jest górą. Bardzo fajna i zaiste wyrafinowana, jak na standardy tej komiksowej serii, opowieść.

Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 6 (02/1964)

Reklamy
Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 6 (02/1964)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s