Seria 4, Odcinek 11 – The Parallel

Seria 4, Odcinek 11 - The Parallel
Seria 4, Odcinek 11 – The Parallel

Major Robert Gaines (Steve Forrest) to pierwszy człowiek, któremu dane było okrążyć orbitę okołoziemską. Po tygodniu spędzonym w przestrzeni kosmicznej Gaines zmierza właśnie do zakończenia swojej misji, oraz do ukochanej żony Helen (Jacqueline Scott) i córeczki Maggie (Shari Lee Bernath), które z niepokojem oczekują jego powrotu. Ich troska zyskuje całkiem solidne podstawy, kiedy łączność z Gainesem zostaje przerwana a podchodząca do lądowania kapsuła znika z ekranów radarów. Po sześciu godzinach, pojazd zostaje odnaleziony około czterdziestu mil od pierwotnie zakładanego miejsca lądowania. Zaś sam major Gaines, po odzyskaniu przytomności, nie jest w stanie wyjaśnić, co się z nim działo podczas jego kilkugodzinnej nieobecności. 

Jako, że badanie lekarskie i testy psychiatryczne nie wskazują na to, iż major w jakikolwiek – poza utratą wspomnień z kilku straconych godzin – ucierpiał w trakcie awaryjnego lądowania, zostaje wypuszczony ze szpitala i wraca do domu. Już na ganku dopada go niejasne wrażenie, iż nie wszystkie elementy rzeczywistości znajdują się na właściwym miejscu. Szybko jednak zrzuca dziwne wrażenie, jakie wywołał na nim widok białego płotka okalającego dom, na karb zmęczenia i efekt dziwnej anomalii, jakiej poddany został w trakcie lądowania.

"Capcom, Capcom, this is Phebus Ten. I've lost contact with you. I've lost radar here! I've lost radar!"
„Capcom, Capcom, this is Phebus Ten. I’ve lost contact with you. I’ve lost radar here! I’ve lost radar!”

Z czasem jednak pojawia się coraz więcej zagadkowych nieścisłości. Koszula, którą nosi pod mundurem zdaje się nie należeć do niego, albowiem znajdują się na niej emblematy stopnia pułkownika. Zapytana o ten szczegół Helen nie rozumie jego konsternacji – według niej Robert awansował do tej rangi dobre pół roku wcześniej. Sprawy ulegają pogorszeniu po tym, kiedy kobieta, po raz pierwszy od jego powrotu, całuje go w usta. Ten kontakt wzbudza w niej niejasne i złowrogie uczucie, że jej mąż jest nie do końca tym, za kogo się podaje, lub wydaje mu się kim jest. Podobne wrażenie robi na córce – Maggie wyraźnie dystansuje się od Gainesa a zapytana przez niego, kim według niej jest odpowiada – „Nie wiem”.

Sądząc, że traci zmysły, Robert Gaines zaczyna sprawdzać pewne fakty w encyklopedii a swoimi odkryciami dzieli się z wojskowym psychiatrą (Paul Comi) i swym przyjacielem, pułkownikiem Williamem Connacherem (Frank Aletter). Robert odkrywa całą masę rozbieżności z rzeczywistością, którą opuścił kilka dni wcześniej. Największym zaskoczeniem dla wszystkich jest informacja, iż według Gainesa urzędującym prezydentem jest niejaki John Kennedy, o którym nikt inny – poza Robertem – nie słyszał. 

"There are only three ways he can break off contact. One is ionization, and that didn't occur. The other is sunspots, and that didn't occur. The third is the man's death, and he's lying there on that bed breathing five by five."
„There are only three ways he can break off contact. One is ionization, and that didn’t occur. The other is sunspots, and that didn’t occur. The third is the man’s death, and he’s lying there on that bed breathing five by five.”

W międzyczasie, w bazie wojskowej jeden z konstruktorów wyznaje odpowiedzialnemu za całe przedsięwzięcie generałowi Eatonowi (Philip Abbott), iż pojazd który powrócił z orbity okołoziemskiej z całą pewnością nie jest tym samym, który wystartował tydzień wcześniej z Przylądka Canaveral. Człowiek ten stwierdza, iż są to drobne, subtelne zmiany konstrukcyjne, których nie da się dostrzec na pierwszy rzut oka. Gaines zostaje poproszony o potwierdzenie tych domysłów, jednak kiedy cały w nerwach podbiega do kapsuły znowu traci przytomność i budzi się ponownie w podchodzącym do lądowania pojeździe. 

Po wylądowaniu ponownie czekają na niego generał Eaton i pułkownik Connacher. Sytuacja wydaje się powtarzać co do joty, ale Gaines tym razem pamięta, iż przebywał w równoległym uniwersum. Kiedy informuje o tym przełożonych, ci zrzucają to na barki przemęczenia majora, aczkolwiek kiedy – po zaordynowaniu mu jeszcze jednej nocy pod obserwacją lekarza – opuszczają pokój Gainesa, podbiega do nich oficer z działu łączności informując, że na radarze pojawił się jeszcze jeden pojazd oraz dotarła do nich transmisja radiowa od… pułkownika Gainesa. Po dziewięćdziesięciu sekundach jednak obiekt zniknął z pola widzenia radaru a łączność się urwała. Major Gaines – upewniwszy się uprzednio, czy prezydentem jest stary dobry J.F.K. – wraca do domu – bez białego płotka – w ramiona swoich bliskich, którzy tym razem nie przejawiają żadnych symptomów wskazujących na to, iż Robert Gaines jest przybyszem z innego wymiaru.

" ...Some delusions. Some distortions. Like that fence outside the house. I don't remember it. And yet you said it had been there when we bought the house. And that business with Bill Connacher. He told me he called you before the flight. He made it a point to tell me. And then, afterward... afterward, he said there'd been no such phone conversation. (...) And yet and yet it all seems to be part of some sort of crazy pattern."
” …Some delusions. Some distortions. Like that fence outside the house. I don’t remember it. And yet you said it had been there when we bought the house. And that business with Bill Connacher. He told me he called you before the flight. He made it a point to tell me. And then, afterward… afterward, he said there’d been no such phone conversation. (…) And yet and yet it all seems to be part of some sort of crazy pattern.”

Scenariusz do odcinka „The Parallel” zainspirowały wydarzenia, które kilka miesięcy przed powstaniem pierwszego szkicu mocno elektryzowały opinię publiczną w Ameryce. 20 lutego 1962 roku astronauta John Glenn, jako pierwszy Amerykanin odbył trwający 4 godziny, 55 minut i 23 sekundy lot orbitalny. W trakcie trwania swej misji trzykrotnie okrążył glob, po czym zaliczył wodowanie w Oceanie Atlantyckim. Serling, który wielokrotnie brał się za barki z tematyką lotów kosmicznych i potencjalnych zagrożeń z nich płynących nie mógł przepuścić takiej okazji. Mimo obiekcji ze strony Herberta Hirschmana, który po zapoznaniu się ze scenariuszem wyraził wątpliwości co do jakości skryptu, twórca „Strefy Mroku” dokonawszy kilku poprawek przeforsował realizację tego pomysłu. Punkt wyjściowy do historii stanowił temat mocno „na czasie” a ponadto Serling uznawał „The Parallel” za jeden ze swoich najbardziej udanych scenariuszy.

"What can it suggest? Simply that there's a man in my house who a man in your house who what? The question is, a man in my house who is what? Better, a man in my house who is who?"
„What can it suggest? Simply that there’s a man in my house who a man in your house who what? The question is, a man in my house who is what? Better, a man in my house who is who?”

Warstwa merytoryczna odcinka – to jest wszystkie kwestie powiązane z procedurami startowymi i mechanizmami lądowania, oraz formy zwrotów wykorzystywanych w komunikacji pomiędzy kapsułą a bazą na Przylądku Canaveral – były konsultowane za pośrednictwem De Forest Research Group, której eksperci po zapoznaniu się ze scenariuszem do odcinka zasugerowali listę zmian niezbędnych dla utrzymania pełnej wiarygodności rozgrywających się wydarzeń. Dlatego, chociażby, w ostatecznej wersji scenariusza i w samym odcinku, jako przyczyny utraty łączności radarowej obok jonizacja atmosfery, wymienia się zwiększoną aktywność plam słonecznych i zaburzenia elektromagnetyczne nią wywołane – wyjaśnienie bardziej możliwe do zaakceptowania w historii „science-fiction”.

I've been going over a set of encyclopedias up there, and jotting down some notes. I've uncovered some very revealing items. There are some pretty basic historical facts that simply don't jibe. For example, it talks about a man named Anderson who was sent by the United States Government to supervise the construction of the Panama Canal. (...) So, i never heard of anyone named Anderson. It happened to be a man named Goethals. It also talks about an american ace named Eddie Rickenbacker from World War I who was lost on a raft in the next war and never found. --- That's right. He crashed, and that was the end of it. --- But that wasn't the end of it. The raft was found. Rickenbacker was saved. He became the president of an airlines company. I've got dozens of items like that. Men talked about who never existed. Men who existed and not even mentioned. Historical events that i know happened a certain way somehow, according to the encyclopedia, didn't happen, or happened another way."
I’ve been going over a set of encyclopedias up there, and jotting down some notes. I’ve uncovered some very revealing items. There are some pretty basic historical facts that simply don’t jibe. For example, it talks about a man named Anderson who was sent by the United States Government to supervise the construction of the Panama Canal. (…) So, i never heard of anyone named Anderson. It happened to be a man named Goethals. It also talks about an american ace named Eddie Rickenbacker from World War I who was lost on a raft in the next war and never found. — That’s right. He crashed, and that was the end of it. — But that wasn’t the end of it. The raft was found. Rickenbacker was saved. He became the president of an airlines company. I’ve got dozens of items like that. Men talked about who never existed. Men who existed and not even mentioned. Historical events that i know happened a certain way somehow, according to the encyclopedia, didn’t happen, or happened another way.”

Emisja „The Parallel” – oprócz kolejnego z licznych sporów na linii Hirschman – Serling – przyniosła ponowe oskarżenie o plagiaryzm. Tym razem autorem, którego sporą cześć historii zatytułowanej „The Carbon Copy” – wysyłanej aż trzykrotnie do spółki producenckiej Cayuga Productions na przestrzeni roku 1961 – miał plagiatować Serling w „The Parallel”  był niejaki Stephen Masino. Rod Serling przyznał, że nie znał niepublikowanej historii Masino – to nie on czytał niezamówione teksty, zajmowało się tym liczne grono zatrudnionych do tego ludzi, którzy ewentualnie mogli zwrócić uwagę twórcy „Strefy Mroku” na szczególnie dobrze zapowiadającego się autora, bądź wartą zaadaptowania opowieść. Jakkolwiek, pozew sądowy wpłynął na krótko po zaplanowaniu ramówki letnich powtórek w roku 1963 – odcinek znalazł się na liście – a wątki z historii Masino musiały być w istocie rzeczy zbieżne z tym, co można oglądać w „The Parallel” – choć sama jej treść zaginęła w pomroce dziejów – więc sprawę załatwiono polubownie.

"He's not my daddy. I don't know who he is."
„He’s not my daddy. I don’t know who he is.”

Stephenowi Masino wypłacono łącznie 6500 dolarów, po otrzymaniu których autor zobowiązał się do zaprzestania dalszych roszczeń względem CBS i Cayuga Productions. Dlatego właśnie „The Parallel” mogło znaleźć się na liście letnich powtórek w roku 1963 i – co ważniejsze – możemy ów odcinek oglądać dzisiaj, chociażby na wydaniu Blu-ray. Co ciekawe, podobnym pomysłem na historię podzielił się z Serlingiem w styczniu 1963 roku sam wydawca magazynu Playboy, czyli Hugh Hefner. Scenariusz twórcy „Strefy Mroku” był jednak gotowy już październiku 1962 i grzecznie podziękowano Hefnerowi za jego propozycję.

Sam odcinek zaś – wbrew temu, co sądził o nim sam autor – wypada raczej nijako, zwłaszcza jeśli zestawić go z podobnym tematycznie And When the Sky Was Opened. W wzmiankowanym epizodzie czuło się ciągłe napięcie i niepewność, potęgowane przez znakomitą grę całej obsady ze wskazaniem na Roda Taylora. Steve Forrest – swoją drogą młodszy brat aktora Dany Andrewsa z odcinka No Time Like the Past – niestety, nie jest Rodem Taylorem. Gra oszczędnie i z niewielką ekspresją a emocje, kiedy zdarzy mu się je okazać, wypadają dość nienaturalnie i mało wiarygodnie.

" --- General? There's a message from Capcom, sir. I'll give it to you as we got it. It doesn't make much sense. --- Let me be the judge of that. What's the message? --- Capcom reports telemetry with an unidentified space vehicle. --- What? --- Yes, sir. They had voice communication for about a minute and a half. The spacecraft identified itself asastro seven, and the person in it said... --- What'd he say? What'd he say? --- He identified himself as a colonel Robert Gaines. He asked for reentry data. --- Colonel Robert Gaines? --- Yes, sir. Then we got some garbled stuff, and then nothing. --- And then what? --- And then nothing, sir. We lost the visual sighting. We lost all voice. The thing just disappeared."
” — General? There’s a message from Capcom, sir. I’ll give it to you as we got it. It doesn’t make much sense. — Let me be the judge of that. What’s the message? — Capcom reports telemetry with an unidentified space vehicle. — What? — Yes, sir. They had voice communication for about a minute and a half. The spacecraft identified itself asastro seven, and the person in it said… — What’d he say? What’d he say? — He identified himself as a colonel Robert Gaines. He asked for reentry data. — Colonel Robert Gaines? — Yes, sir. Then we got some garbled stuff, and then nothing. — And then what? — And then nothing, sir. We lost the visual sighting. We lost all voice. The thing just disappeared.”

Odcinek cierpi też z powodu rozłożenia tempa akcji i nazbyt szybkiego wyjawienia przed widzem głównego sekretu. Później następuje długa i nużąca seria wydarzeń i ujawniania faktów, które jedynie potwierdzają to, czego dowiedzieliśmy się na samym początku, przy kompletnym braku stopniowania dramaturgii. Z niecierpliwością oczekiwałem na to, że finał mnie zaskoczy – z lubością powitałbym zakończenie, w którym po wstępnym potwierdzeniu tego, iż tym razem Robert Gaines znajduje się w swoim wymiarze, na końcu wyszłoby, że w domku oczekuje nań tylko żona (bez córeczki, której nigdy na tej wersji Ziemi nie miał) – ale okazało się, że Serling wybrał zakończenie mało fantazyjne a takie, którego celem było potwierdzić po raz kolejny z rzędu, iż NAPRAWDĘ istnieje alternatywny wymiar a w nim alternatywny Gaines.

"--- Do me a favor, would you, honey? Tell me who i am. --- What, Daddy? --- Thank you, honey. That's all i need to know."
„— Do me a favor, would you, honey? Tell me who i am. — What, Daddy? — Thank you, honey. That’s all i need to know.”

Ocena odcinka: 6/10

Reklamy
Seria 4, Odcinek 11 – The Parallel

Jedna uwaga do wpisu “Seria 4, Odcinek 11 – The Parallel

  1. Odcinek11 serii 4 to jeden z tych przypadków gdy zgadzam się z Twoją opinią w każdym elemencie. Nawet za bardzo nie wiem co mógłbym więcej dodać do tego co już napisałeś. Ogólnie średni odcinek, który oceniam na 5/10.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s