KOMIKS: THE TWILIGHT ZONE, ZESZYT 4 (08/1963)

KOMIKS: THE TWILIGHT ZONE, ZESZYT 4 (08/1963)
THE TWILIGHT ZONE, ZESZYT 4 (08/1963)

Czwarty zbiór komiksów inspirowanych serialem „Strefa Mroku” zawiera cztery historie. Tradycyjnie już są to opowieści odwołujące się do klasycznych, znanych z telewizyjnej serii motywów, takich jak podróże w czasie, czy kontakt z pozaziemskimi a także podwodnymi cywilizacjami. Ponadto, zwyczajowo, do numeru włączono dwie ilustrowane wkładki edukacyjne z serii „Keys of Knowledge” – tym razem tematem głównym jest elektryczność i pierwsze eksperymenty z nią związane. Krótką „opowieść z dreszczykiem” w zeszycie czwartym zastąpiono zaskakująco szczerą historią przepędzenia szczepu Czirokezów i zawładnięcia ich ziemiami przez spekulantów i rząd federalny. Pośród twórców odpowiedzialnych za stronę wizualną niniejszego zeszytu nie pojawił się nikt nowy. Powracają zaś Tom Gill, Alex Toth, Mike Sekowsky, Mike Peppe (rysunki i tusz), oraz odpowiedzialny za liternictwo Ben Oda. Nazwiska scenarzystów nadal skrywa mgła zapomnienia.

"Keys of Knowledge - Electricity #1: The Ancient and the Early Experiments"
„Keys of Knowledge – Electricity #1: The Ancient and the Early Experiments”

Po przekrojowym zapoznaniu młodych czytelników z faktami dotyczącymi tego, jak do zjawisk związanych z elektrycznością podchodzili starożytni Grecy, średniowieczni Duńczycy, bystre umysły epoki Oświecenia i rezolutne greckie prządki – wszystkie te rewelacje zawiera w sobie jednostronicowa wkładka „Keys of Knowledge – Electricity #1: The Ancient and the Early Experiments” – przechodzimy do kolejnej atrakcji numeru, również z „kluczem” w tytule. Jest to mieszcząca się na dziesięciu stronach historia zatytułowana „The Secret of the Key”.

Opowieść zaczyna się 20 stycznia 1893 roku (fakt podania dokładnej daty rozrywających się tu wydarzeń nie jest dziełem przypadku) w zaułku Rue Morte w Paryżu. Mieści się tutaj niewielki sklep z kłódkami, zamkami i kluczami prowadzony przez pana Le Clefa. Spośród raczej pospolitego towaru wyróżnia się wyeksponowany na ścianie złoty klucz – jedyny przedmiot, którego właściciel nie chce sprzedać za żadne skarby. Pan Le Clef tłumaczy jednemu z klientów, że klucz ów to artefakt, który dzierżony przez człeka prawego i mądrego otworzyć może przed nim wszelkie tajemnice życia, zaś łotra doprowadzić może jeno do zguby.

3

Tak się składa, że to właśnie typ spod ciemnej gwiazdy, niejaki Rene Noir, podsłuchuje pod oknem rozmowę pana Le Clefa z klientem. Rzezimieszek nabiera ogromnej chrapki na magiczny artefakt i nocą, kiedy właściciel sklepiku zamyka jego podwoje, Noir włamuje się i kradnie klucz. Umyka pościgowi wszczętemu przez właściciela sklepu i żandarmów, w ostatniej chwili znajdując drzwi, do których pasuje skradziony klucz Le Clefa. Nie tracąc czasu przechodzi na drugą stronę, gubiąc przy tym jednak magiczny artefakt.

Ulice Paryża, które przemierza Noir wyglądają nieco inaczej niż je zapamiętał. Złodziej błądzi zdezorientowany, kiedy natyka się na żądny krwi motłoch, wykrzykujący rewolucyjne hasła. Jego bogaty przyodziewek przyciąga uwagę tłumu, który rzuca się w pościg za – ani chybi – „wrogiem ludu”. Rene po raz kolejny zmuszony jest do ucieczki. Tym razem, przemierzywszy gęste chaszcze ogrodu, dostrzega château strzeżone przez kilku strażników. Nie chcąc przyciągać ich uwagi, wdrapuje się po ścianie i ląduje w pokoju dokonującej toalety damy.

Kobieta w pierwszym momencie bierze go za swojego małżonka. Rene Noir przeprasza ją a dama dość prędko się uspokaja, zapraszając go by się rozgościł, następnie częstując brandy. Jakiś czas potem pojawia się ze swoim mężem u boku, który wygląda identycznie, jak Noir. Nasz bohater jednak cierpi na jakąś dziwną niemoc i wkrótce zapada w sen. Maria Antonina – bo nią właśnie była owa nawiedzona tego wieczoru przez Rene Noira dama – informuje swego małżonka – nie kogo innego, jak Ludwika XVI, króla Francji – że ów zaskakująco podobny do niego mężczyzna będzie spał jeszcze wiele godzin a zaaplikowany mu specyfik sprawi, że nawet po przebudzeniu zmorzony będzie silnym paraliżem. I tak oto, nazajutrz –  21 stycznia 1793 – Rene Noir, który za sprawą skradzionego magicznego klucza cofnął się o całe sto lat, został stracony na gilotynie.

"Experiment in Purple"
„Experiment in Purple”

Druga komiksowa opowieść nosi tytuł Experiment in Purple” a w niej pracujący w gazecie Daily Chronicle reporter o nazwisku Dugan zostaje wysłany przez swojego szefa do awangardowego – określanego mianem „beatnikowskiego” – nowo otwartego klubu nocnego THE WAY OUT. W nietypowo wyposażonym wnętrzu, obsługiwany przez ludzi w uniformach przypominających kosmiczne skafandry bawią się najlepsze młodzi i piękni ludzie z całego miasta. Dugan również jest zachwycony i pyta jednego z członków obsługi o możliwość porozmawiania z właścicielem przybytku.

Kelnerzy są nieco zaniepokojeni prośbą o spotkanie z szefem, jednak dowiedziawszy się, że Dugan jest dziennikarzem spełniają jego życzenie. Właściciel klubu THE WAY OUT rozwija przed reporterem wizję całej sieci klubów, rozmieszczonych nie tylko na całym świecie, ale wszędzie jak wszechświat długi i szeroki. Dugan nie zdążył ochłonąć z zaskoczenia po tej rewelacji, kiedy szef klubu ściąga ludzką maskę pod którą skrywa się szkaradna twarz przybysza z innej planety.

Okazuje się, że klub jest w rzeczywistości statkiem kosmicznym a jego załoga przybyła z leżącej w odległej galaktyce planety Micra. Jej mieszkańcy od wielu dziesiątek lat badali planetę Ziemię, którą zamierzają teraz skolonizować a jej mieszkańców uczynić bezwolnymi sługami. Sposobem na to jest „otwarcie” klubów THE WAY OUT w różnych miejscach planety a następnie za pośrednictwem – uwaga! – promieni super-fioletowych wyprać mózgi bawiącym w lokalach Ziemianom, zmuszając ich tym sposobem do posłuszeństwa.

Po wyjawieniu swojego przebiegłego planu, szef Micran kieruje miotacz promieni super-fioletowych na Dugana, który… budzi się następnego dnia w swoim łóżku. W drodze do pracy po głowie kołacze mu dziwne przeświadczenie, że o czymś zapomniał. Jakkolwiek w swej recenzji klubu THE WAY OUT nie ukrywa swych zachwytów i stawia lokal w bardzo korzystnym świetle, co z pewnością przyciągnie doń wielu nowych klientów. Super-fioletowy eksperyment najeźdźców z Mircy powiódł się w stu procentach.

5

„The Captive” to krótka, rozgrywająca się na czterech stronach historia o niejakim panu Gruberze, wyjątkowo nieprzyjemnym w stosunku do swoich podwładnych menadżerze domu towarowego. Gruber bez pardonu beszta pracownicę, która niechcący sknociła makietę miasteczka z Dzikiego Zachodu. Ponadto Gruber nie kryje swojej pogardy względem kowbojów i wywołujących u niego mdłości koni, oraz rzuca kilka kpiących uwag odnośnie ekspozycji, której obecność musi znosić tylko dlatego, że przyciąga klientów.

Wieczorem do gabinetu pana Grubera przybywa mężczyzna w kowbojskim przyodziewku przedstawiający się, jako Wyatt Earp. Menadżer pozostaje arogancki do momentu, kiedy słynny szeryf celuje doń z rewolweru i zabiera do saloonu, gdzie przy karcianym stoliku oczekuje nań reszta towarzystwa – Bat Masterson, Billy the Kid, Johnny Ringo i Dziki Bill Hickok. Kowboje są zniesmaczeni wcześniejszym zachowaniem Grubera, jego stosunkiem do dam i bohaterów Dzikiego Zachodu. I dlatego postanowili nauczyć go moresu i pokory.

Następnego dnia pracownice sklepu znajdują na makiecie całkiem nową, leżącą na boku figurkę dzierżącą miotłę w rękach. Po krótkim zastanowieniu umieszczają ją w stajni, która od tej pory – być może do czasu, aż nabierze pokory? – będzie miejscem pracy pana Grubera. Niestety, nie dowiemy się jak wredny pryncypał zniesie ciągłe towarzystwo koni.

"The Captive"
„The Captive”

W ostatniej opowieści – „Ordeal of Bluebird 3”  poznamy losy porucznika Charlesa Andrewsa, którego samolot doznał poważnej awarii silnika podczas lotu zwiadowczego nad należącą do Japończyków wyspą leżącą na Pacyfiku. Maszyna rozbija się w trakcie próby awaryjnego lądowania na wodzie a porucznik Andrews traci przytomność.

Kiedy się budzi spostrzega obok siebie blond piękność w skąpym przyodziewku, przedstawiającą się jako Trina, poddana jego króla mórz i oceanów, Neptuna. Okazuje się, że Charles został odnaleziony przez mieszkańców podwodnego królestwa i umieszczony w jedynym pomieszczeniu, które przystosowane jest dla przybyszów ze świata zewnętrznego. Jakkolwiek nikt, kto znalazł się w dziedzinie króla mórz, nie może jej opuścić. Nowo przybyli pozostają tam na zawsze a ich działa modyfikowane są tak, by byli zdolni oddychać pod wodą.

Niebawem, wyposażony w akwalung Charles staje przed obliczem Neptuna. Ten tylko potwierdza to, co powiedziała wcześniej Trina – porucznik Andrews nigdy nie wróci do świata zewnętrznego. Charles jednak nalega, stwierdzając, że w jego świecie toczy się wojna i jest jest on potrzebny swojemu krajowi. Neptun godzi się poddać Charlesa próbie, po przejściu której będzie mu dane opuścić podwodne królestwo.

Porucznik Andrews musi jedynie przejść po długim, zatopionym maszcie, nie tracąc przy tym równowagi i nie spadając z niego. Nim podejmie się tego z pozoru prostego zadania, Trina wręcza mu naszyjnik, mający przynieść mu szczęście. Kiedy Charles rusza wzdłuż masztu, najpierw atakują go olbrzymie ostrygi, następnie krwiożercze mureny i kałamarnica, która zaciemnia pole widzenia strzelając weń atramentem. Porucznik jednak nie poddaje się a kiedy wydaje się, że udało mu się pokonać cały maszt z nagła atakuje go żarłacz tygrysi.

Rekin strąca Charlesa z masztu tak niefortunnie, że tłucze przy tym szklany hełm porucznika. Ostatkiem sił i oddechu w piersi, Andrews atakuje rekina odłamkiem szkła z rozbitego akwalungu, po czym traci przytomność. Kiedy się budzi, znajduje się na pokładzie amerykańskiego statku. Jego dowódca chce wiedzieć, co się działo z Andrewsem podczas długiego czasu, jaki upłynął od katastrofy do momentu jego odnalezienia – i kto tak fachowo opatrzył jego rany? – jednak Charles stwierdza, że nic nie pamięta. Po prawdzie jednak doskonale zdaje sobie sprawę, co się wydarzyło – wciąż ma na szyi amulet Triny – jednak postanawia zachować dla siebie wiedzę o tym, co zobaczył w podmorskich głębinach.

"Ordeal of Bluebird 3"
„Ordeal of Bluebird 3”

Numer zamyka wspomniana wyżej historia wypędzenia Czirokezów z ich ziemi znajdujących się w stanie Georgia, zatytułowana. Jej anonimowy autor w dość odważny i szczery sposób opisuje wyrugowanie plemienia z należących do niego ziem, oraz okrutne postępki rządku amerykańskiego, który podjął kroki prowadzące do wygnania Indian z Georgii do specjalnie wyznaczonego dla nich, jałowego – jak się później okazało bogatego w złoża ropy naftowej – rezerwatu leżącego na zachodnim brzegu rzeki Missisipi. Kroki podjęte przez rząd federalny – wbrew postanowieniu Sądu Najwyższego, który podtrzymał prawo Czirokezów do „spornych” ziem – oraz wszelkiej maści bandytów i spekulantów, doprowadziły do śmierci dziesiątek Indian, zmuszonych do wyczerpującej wędrówki, nie bez powodów zwanej dziś „Marszem Śmierci” (jedna czwarta członków plemienia zmarła podczas migracji).

"Trail of Tears"
„Trail of Tears”

Niniejszy zbiór jest powrotem do formy znanej z pierwszych dwóch zeszytów. Po raz kolejny obok historii absurdalnych i banalnych („Ordeal of Bluebird 3”, „Experiment in Purple” – super-fiolet, do kroćset!?) mamy takie, które wydają się spuścizną po dużo lepszych odcinkach serialowych, w sposób wyjątkowo pobieżny i mało elokwentny kopiujące znane z telewizyjnej „Strefy Mroku” motywy. „The Capitive” to nic innego, jak „piąta woda po kisielu” dużo bardziej zabawnego odcinka serialu Showdown with Rance McGrew, natomiast epizodów, które mogły stanowić inspirację do historii „The Secret of the Key” jest tak wiele, że niepodobna ich tu wyliczyć. A każda z nich, nawet najpośledniejsza, i tak jest lepsza niż to, co zaserwował jej anonimowy twórca. Swoją drogą mam przeświadczenie graniczące z pewnością, że będący przyczyną nieszczęścia Rene Noira, artefakt nie bez powodu jest tym samym „złotym kluczem”, który stanowi logo wydawnictwa. Ot, zaczęło się pewnie od sugestii stworzenia historii, która by jakoś „fajnie” zareklamowała The Gold Key… Odrzucając na koniec wszelkie złośliwości – ogromny plus za zawarcie treści tak otwarcie i odważnie krytykującej postępowanie rządu amerykańskiego względem Indian. To była naprawdę rzadko wówczas spotykana – idąca wbrew wiedzy podręcznikowej i wersji historii promowanej chociażby w kinie westernowym  – rzecz.

THE TWILIGHT ZONE, ZESZYT 4 (08/1963)
THE TWILIGHT ZONE, ZESZYT 4 (08/1963)

Reklamy
KOMIKS: THE TWILIGHT ZONE, ZESZYT 4 (08/1963)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s