Seria 4, Odcinek 1 – In His Image

screenshot_7
Seria 4, Odcinek 1 – „In His Image”

Jest 4:30 nad ranem. Alan Talbot (Goerge Grizzard) opuszcza budynek hotelu i swobodnym krokiem rusza w kierunku stacji metra. Na opustoszałym peronie natyka się na samotną staruszkę. Kobieta wręcza mu ulotkę, treść której gwarantuje poznanie jedynej możliwej drogi ku zbawieniu duszy. Talbot – dręczony osobliwą dolegliwością manifestującą się w jego głowie szumem zakłóceń radiowych  i dobiegającym jakby z oddali męskim głosem – staje się coraz bardziej nerwowy. Staruszka natomiast robi się coraz bardziej natarczywa. Rzuca klątwy i obelgi, cytuje wyrwane z kontekstu wersety z Biblii. Z sekundy na sekundę jej zachowanie staje się coraz bardziej napastliwe i szalone. Tymczasem fala przyprawiających o ból dźwięków w głowie Talbota narasta. W apogeum religijnego uniesienia kobiety i udręki Talbota, ów chwyta staruszkę i ciska ją wprost pod koła najeżdżającego pociągu.

Czytaj dalej „Seria 4, Odcinek 1 – In His Image”

Seria 4, Odcinek 1 – In His Image

Seria 4 – Preludium do „Jednogodzinnego Sezonu”

Seria 4 - Preludium do
Seria 4 – Preludium do „Jednogodzinnego Sezonu”

Moment rozpoczęcia omawiania czwartej serii oryginalnej „Strefy Mroku” zbliża się wielkim krokami, jakkolwiek sezon ów – nazywany często „tym jednogodzinnym” – przyniósł ze sobą kilka istotnych zmian, o których warto pokrótce wspomnieć, przed przejściem do analizy jego poszczególnych epizodów. Wydłużenie czasu trwania epizodów, wbrew pozorom, wcale nie było najważniejszą ze zmian w przypadku tej serii, jak również nie było głównym powodem tego, iż – zaznaczam, że pogląd ten postaram się zweryfikować dopiero w trakcie omawiania odcinków czwartego sezonu – jest ona ogólnie uznawana za gorszą i zwiastującą rychło zbliżający się definitywny koniec serialu. O wartości czwartej serii decydowała masa zbiegających się ze sobą detali i zmian, które w ogólnym rozrachunku sprawiły, że na tle pozostałych trzech sezonów, ów wydawać się może… cóż, z całą pewnością nietypowym.

Czytaj dalej „Seria 4 – Preludium do „Jednogodzinnego Sezonu””

Seria 4 – Preludium do „Jednogodzinnego Sezonu”

Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 2 (02/1963)

THE TWILIGHT ZONE, ZESZYT 2 (02/1963)
THE TWILIGHT ZONE, ZESZYT 2 (02/1963)

Drugi zeszyt z serii „The Twilight Zone” ukazującej się w ramach imprintu The Gold Key wyszedł w lutym 1963 roku i zawierał trzy historie komiksowe, dwie jednostronicowe wkładki edukacyjne z serii „Keys of Knowledge”, oraz artykuł dotyczący sensacyjnego odkrycia naukowego, do którego doszło w Południowej Afryce. Niekomiksowe dodatki zdominowała tym razem tematyka rzadkich i wyjątkowych stworzeń, zamieszkujących odizolowane od cywilizacji wyspy, oraz głębiny oceanów. W gronie rysowników zaś doszło do małego przetasowania. Obok Bena Ody (liternik), który brał udział przy tworzeniu poprzedniego zeszytu, w numerze drugim podziwiać możemy pracę etatowego rysownika Dell Comics, Alberto Giolittiego, który w ramach The Gold Key współpracował głównie przy komiksowej adaptacji serii „Star Trek”. Zaś Mel Crowford, długoletni współpracownik Dell Comics, który dla wydawcy rysował głównie komiksy związane z marką Disneya, popełnił ilustrację do mrożącej krew w żyłach relacji z poszukiwania „Żywej Skamieliny”, czyli coelacantha. Twórca, lub twórcy scenariuszy – po raz kolejny – skromnie postanowili nie ujawniać swojej tożsamości.

Czytaj dalej „Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 2 (02/1963)”

Komiks: The Twilight Zone, Zeszyt 2 (02/1963)

Ludzie ze Strefy Mroku: Rod Serling (VII) – The Time Element

Ludzie ze Strefy Mroku: Rod Serling (VII) - The Time Element
Ludzie ze Strefy Mroku: Rod Serling (VII) – The Time Element

Wbrew oczekiwaniom widzów – jak i wstępnym założeniom kontraktu pomiędzy Palisades Productions (firmy producenckiej utworzonej przez Roda Serlinga) – „Strefa Mroku” nie zadebiutowała jesienią 1958 roku. Mimo licznych sukcesów i udanej współpracy ze stacją w ramach antologii „Playhouse 90”, dopiero trzeci ze scenariuszy Roda Serlinga, który miał stać się podstawą do inicjującego nową serię odcinka pilotażowego, zyskał aprobatę Williama Selfa, którego zadaniem było koordynowanie produkcji „Strefy Mroku”. Jakkolwiek, nawet jeśli tym razem wybredny decydent z CBS uznał, że „The Time Element” doskonale nadaje się na odcinek, który „z przytupem” otworzyłby nowy serial Roda Serlinga, to udanemu startowi serii stanęły na przeszkodzie inne – z dawna zaplanowane – serialowe premiery. Dla „Strefy Mroku” zrobiło się w jesiennej ramówce Anno Domini 1958 po prostu za tłoczno. Scenariusz „The Time Element” był jednak zbyt dobry, aby „leżakować” w szufladzie i według włodarzy stacji CBS należało z nim coś zrobić.

Czytaj dalej „Ludzie ze Strefy Mroku: Rod Serling (VII) – The Time Element”

Ludzie ze Strefy Mroku: Rod Serling (VII) – The Time Element