Seria 3, Odcinek 9 – Deaths-Head Revisited

Seria 3, Odcinek 9 - Deaths-Head Revisited
Seria 3, Odcinek 9 – Deaths-Head Revisited

Do holu pensjonatu, usytuowanego gdzieś na obrzeżach jednego z miast w południowych Niemczech, wchodzi schludnie ubrany, postawny mężyczyzna w średnim wieku. Jego widok wywołuje u recepcjonistki początkowo pewien niepokój a później autentyczną grozę. Mężczyzna, przedstawiający się jako Pan Schmidt, wydaje się być bardzo dobrze jej znanym człowiekiem. I chociaż, gdy recepcjonistka snuje domysły, iż przypomina jej kogoś, kogo pamięta z okresu zakończonej siedemnaście lat wcześniej II Wojny Światowej, a ów kategorycznie zaprzecza temu, jakoby kiedykolwiek był w tej okolicy, to tajemniczy Pan Schmidt wyraźnie upaja się potęgujacym się strachem, który maluje się na obliczu i w nabierających łzami oczach kobiety. Nim odejdzie, mężczyzna pyta o kompleks budowli, widoczny z okna motelu i nazwę miasta, do którego przybył. „Dachau” – odpowiada drżacym głosem kobieta. „Tak, Dachau” – powtarza Schmidt – „A to osiedle na wzgórzu, to dawny obóz konentracyjny” – dodaje pełnym satyfakcji głosem, po czym wychodzi.

Pan Schmidt nazywa się w istocie kapitan Gunther Lutze (w tej roli Oscar Beregi Jr., którego wcześniej mogliśmy oglądać w roli profesora Farwella w odcinku zatytułowanym The Rip Van Winkle Caper), sadystyczny dowódca obozu koncentracyjnego w Dachau. Po wojnie Lutze, tak jak dziesiątki innych zbrodniarzy wojennych, zbiegł do Ameryki Południowej, gdzie ukrywał się przez siedemnaście lat. Teraz, najwyraźniej wiedziony zwyrodniałą formą nostalgii, wraca do popadającego w ruinę obozu, wspominając „najpiękniejsze” chwile swojego życia. Z rozrzewnieniem wspomina okrutne egzekucje, mordy i tortury, jakich był sprawcą w okresie „świetności” tego przybytku. Przed jego oczami stają sceny z przeszłości – wiszące na szubienicach, wychudzone ciała i błagający o litość jeńcy czołgający się u jego stóp. Lutze przechadza się pomiędzy budynkami bez cienia skruchy – jest człowiekiem dumnym ze swojego dzieła, z tęsknotą rozpamiętającym chwile, w których poił się władzą, szerzył grozę, oraz niósł upokorzenie, ból i śmierć.

screenshot_6
„All right, pigs, up! Time to greet the morning. On your feet, filth! We have a nice day ahead of us. It’s snowing. Temperature’s are slightly below zero. You will all assemble in the square. And dress. We’ll do some exercises. I and you!”

W pewnym momencie brama obozu samoistnie się zamyka a zza pleców Lutzego dobiega głos. Kiedy się odwraca, dostrzega mężycznę odzianego w obozowy pasiak. Lutze z zaskoczeniem rozpoznaje w nim Alfreda Beckera (Joseph Schildkraut), jedną z ofiar swoich wojennych ekscesów i mimo, że zauważa, iż wychudzony mężczyzna zupełnie nie zmienił się od końca wojny, to bierze go za dozorcę opustoszałego obozu. Becker jednak pojawił się w zupełnie innym celu – przybył po to, by dokonać sądu nad zbrodniarzem i wymierzyć mu karę, na jaką zasłużył.

Na początku, wciąż dumny ze swoich uczynków i nadal chełpiący się swoją wyższością nad masą ludzi, do których tragedii i śmierci przyłożył rękę, Lutze z czasem spuszcza z tonu i zwracając się do Beckera lekkim tonem, stwierdza, że wszystkie rzeczy, które wytyka mu były więzień, zdarzyły się wieki temu, kiedy był żołnierzem i wykonywał tylko rozkazy, więc nie powinni rozpamiętywać przeszłości. Rzecz jasna, bezmiar okrucieństwa, jakiego dokonał Lutze i jemu podobni nie może zostać zapomniany. Tak głębokie rany nigdy się nie goją i nie chodzi tu o zemstę, ale o sprawiedliwość. Przeszłość nie zostanie wymazana przez zmianę nazwiska i zrzucenie munduru – twierdzi Becker. Poza tym, dodaje były jeniec, Lutze nigdy nie był żołnierzem, ale zwykłym mordercą. I teraz nadszedł dzień sądu nad dokonanymi przezeń zbrodniami.

"You killed me the night the Americans came close to the camp. You tried to burn it down, remember? You tried to kill everyone who was left. In my case, you succeeded."
„You killed me the night the Americans came close to the camp. You tried to burn it down, remember? You tried to kill everyone who was left. In my case, you succeeded.”

Kiedy Lutze rzuca się do panicznej ucieczki, nagle przenosi się do jednego z baraków. Nie mogąc wyhamować pędu, uderza w drzwi i upada na podłogę. Gdy podnosi głowę dostrzega nad sobą grupę odzianych w obozowe uniformy, wymizerownych, patrzących pustym wzrokiem więźniów. To jego milcząca ława przysięgłych, których głosem i przewodniczącym jest właśnie Becker. Do Lutzego zaczyna docierać powaga sytuacji – zaczyna rozumieć, że oto upiory przeszłości, duchy ludzi, których przelana krew splamiła jego ręce, zjawili się by wymierzyć mu sprawiedliwość. Becker, człowiek, którego kapitan własnoręcznie zamordował stwierdza, że nie ma dla niego innej kary, niż doświadczenie na własnej skórze ogromu bólu, którego sam był sprawcą i właśnie nadszedł czas, by zapłacił cenę za swoje uczynki.

Jakiś czas później, wijącego się agonii, Lutzego zabiera karetka. Lekarz nie jest w stanie wyjaśnić, co mogłoby sprawić tak niewyobrażalny ból i nie potrafi uzasadnić racjonalnie tego, co stało się znalezionemu na terenie byłego obozu koncentracyjnego człowiekowi. Taksówkarz, który dwie godziny wcześniej przywiózł byłego kapitana SS, jest równie zaskoczony, bowiem mężyczyzna sprawiał wrażenie zdrowego na ciele i umyśle. Nim odpuszczą obóz, doktor zadaje pytanie – „Dlaczego ludzie pozwalają istnieć miejscom, takim jak Dachau?” Odpowiedzi udziela Rod Serling w końcowej narracji – pomniki okrucieństwa i świadectwa cierpienia, takie jak Dachau, Bergen-Belsen, Buchenwald czy Auschwitz-Birkenau muszą trwać, by przypominać ludziom o czasach, kiedy cały świat zamieniony został w wielkie cmentarzysko. Mają być świadectwem i przestrogą tego, co dzieje się, kiedy zaczyna się traktować ludzi, niczym rzeczy, i przemawiać do sumień przyszłych pokoleń, tak by okropieństwa, których są dowodem, nigdy więcej się nie powtórzyły.


"Do you feel it now, captain? Do you feel the bullets smashing into your body? Do you feel the agony of tortured lead? On these posts, by the anguished hour you hung up human beings to die a slow death. Do you feel their torture now? In this room, captain, the things you did to human beings are unmentionable."
„Do you feel it now, captain? Do you feel the bullets smashing into your body? Do you feel the agony of tortured lead? On these posts, by the anguished hour you hung up human beings to die a slow death. Do you feel their torture now? In this room, captain, the things you did to human beings are unmentionable.”

Inspiracją do powstania scenariusza do „Deaths-Head Revisited” (sam tytuł jest parafrazą tytułu powieści Evelyn Waugh, „Brideshead Revisited”) był głośny proces „architekta Holokaustu”, Otto Adolfa Eichmanna, schwytanego przez agentów Mossadu w Argentynie. Rozpoczęty 11 kwietnia 1961 roku – sam odcinek został wyemitowany niemal dokładnie siedem miesięcy później, 10 listopada – proces odbił się szerokim echem na całym świecie, między innymi dzięki faktowi, iż rząd Izralea pozwolił na transmisję na żywo w wielu krajach Europy i Ameryce. Skrypt powstał w przeciągu dwóch tygodni od rozpoczęcia procesu. Serling wykorzystał w nim zeznania świadków, którzy zeznawali i odkrywali przed światem okrucieństwa, których dopuścił się Eichmann i to – w większości – ich słowami obciąża Becker Lutzego w „Deaths-Head Revisited”.

Joseph Schildkraut, którego w pierwszej kolejności typował Serling do głównej roli wThe Obsolete Man – nie udało się to z powodów innych zobowiązań aktora – i Oscar Beregi, Jr., obaj pochodzenia węgierskiego, byli prywatnie wieloletnimi przyjaciółmi. W dzieciństwie, od roku 1920, Beregi przez okres 12 lat mieszkał we Wiedniu, w pokoju należącym do Josepha, w domu Schildkrautów, którzy w tym czasie przebywali już w Ameryce. I choć panowie spotkali się osobiście dopiero kilkanaście lat później, w 1954 roku, wspólna historia ich rodzin i podobne doświadczenia stanowiły zaczątek ich późniejszej długoletniej przyjaźni. Paradoksalnym, w kontekście wydarzeń mających miejsce w niniejszym epizodzie, jest fakt, że rodzina Beregich zmuszona była opuścić Europę, uciekając właśnie przed nadciągającą falą niemieckiego nazizmu. Sam Bergi, przebywając na emigracji w Argentynie, uformował grupę aktorów, skupiającą w sobie niemieckich i węgierskich uchodźców i zasłynął nakręceniem pierwszego w tym kraju anty-nazistowskiego filmu, zatytułowanego „What Happened That Night”.

screenshot_7
„All the Dachaus must remain standing… The Dachaus, the Belsens, the Buchenwalds, the Auschwitzes, all of them. They must remain standing because they are a monument to a moment in time when some men decided to turn the Earth into a graveyard…”

Zbudowany na potrzeby filmowych westernów, służący głównie, jako klasyczny fort rodem z Dzikiego Zachodu, set filmowy posłużył, jako plan zdjęciowy, udający opuszczony obóz Dachau. W tym celu, twórcy musieli dopuścić się swoistego aktu wandalizmu, by wyglądający na zbyt nowy i schludny plan zdjęciowy rzeczywiście przypominał zaniedbany obóz konentracyjny. Choć efekt końcowy różni się od prawdziwego wyglądu więzienia w Dachau a wizualizacja ma raczej symboliczny wymiar, to ostateczne wrażenie, jakie sprawia, w istocie rzeczy, wywołuje trudną do określenia grozę bijącą z podobnych temu miejsc.

Czy „Deaths-Head Revisited” może dzisiaj przerażać, poruszać i przemawiać do sumień współczesnych widzów? Bez wątpienia tak. Włożone w usta Beckera, fenomenalnie zagrane przez Schildkrauta, dialogi czerpiące z wypowiedzi ludzi, którzy świadczyli o okrucieństwie tamtych czasów i ludzi, którzy za tymi okropieństwami stali, potrafią zmrozić krew w żyłach. Jest w słowach Beckera jakaś dziwna poetyka, która sprawia, że wypowiedziane w niewłaściwy sposób słowa mogłyby brzmieć pompatycznie. Kreacja Schildkrauta sprawia, że nie czujemy w nich ani nuty fałszu a – co więcej – doświadczamy pełni grozy i dojmującego smutku, bijącego z tego swoistego testamentu ofiar nazizmu. Podobne, choć opierające się na nieco innych tonach, uczucia wzbudza postawa Lutzego, perfekcyjnie – choć momentami zdaje się gubić „niemiecki” akcent – zagranego przez Beregiego. Serling był w przypadku tej postaci dość jednostronny, ale Lutze to bohater, którego w żadnym aspekcie nie wolno usprawiedliwiać i nie należy współczuć. Beregi uchwycił znakomicie to, co pragnął przekazać twórca „Strefy Mroku” – są ludzie i są potwory. Lutze był jednym z nich i dobrze się stało, że kara – jakkolwiek okrutna by nie była – została wymierzona.

Odcinek niniejszy jest jednym z tych epizodów, które dobitnie przypominają, jak wyjątkowym twórcą był Serling i jak niesamowitym serialem była „Strefa Mroku”. To nie był jedynie serial mający dostarczyć rozrywki i przyjemnego dreszczyku emocji. Rod Serling zawsze trzymał rękę na pulsie bieżących wydarzeń i nie mógł przejść obojętnie wobec tego, czego sprawcami byli zbrodniarze wojenni. Dzisiaj – niestety – wspomienia o okropieństwach wojny zaczyna skrywać mgła niepamięci a przedstawiciele młodego pokolenia są coraz mniej świadomi tego, do czego prowadzić mogą górnolotne i kuszące idee i wykrzykiwane bezrefleksyjnie hasła. „Deaths-Head Revisited” jest jednym z tych dzieł, które powinno się pokazywać entyzjastycznie deklamującym gromkopierdne slogany dzieciakom, naszywającym na swoje koszule takie czy inne symbole. Tak, jak miejsca podobne Dachau powinny przypominać o tym, co było i co nigdy więcej nie może nastąpić, tak i „Deaths-Head Revisited” niech będzie wzorem tego, w jaki sposób winno się o tych czasach mówić i jak pokazywać postaci, które przyczyniły się do cierpienia i śmierci milionów ludzi. I tego, jak powinno się tych ludzi karać. Znakomity odcinek!

"...Into it, they shoveled all of their reason, their logic, their knowledge, but worst of all, their conscience. And the moment we forget this... the moment we cease to be haunted by its remembrance... then we become the gravediggers. Something to dwell on and to remember, not only in The Twilight Zone, but wherever men walk God's Earth."
„…Into it, they shoveled all of their reason, their logic, their knowledge, but worst of all, their conscience. And the moment we forget this… the moment we cease to be haunted by its remembrance… then we become the gravediggers. Something to dwell on and to remember, not only in The Twilight Zone, but wherever men walk God’s Earth.”

Ocena odcinka: 9/10

Reklamy
Seria 3, Odcinek 9 – Deaths-Head Revisited

Jedna uwaga do wpisu “Seria 3, Odcinek 9 – Deaths-Head Revisited

  1. Dla mnie epizod ten to pierwszy któremu postawię 9/10 w 3 serii i z pewnością to będzie jeden z tych, który zaliczę do grona najlepszych nie tylko w sezonie. Widziałem wiele filmów poruszających tematykę obozową jak np. Lista Schindlera, Życie jest piękne i zrobiły na mnie mocne wrażenie – podobnie jest z Deaths Head Revisited. Świetnie zagrane, zrealizowane, kapitalne dialogi. Nie mam żadnych uwag, bo to jeden z najlepszych odcinków w całym serialu.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s