Seria 2, Odcinek 21 – The Prime Mover

"Some people possess talent, others are possessed by it. When that happens, the talent becomes a curse. Jimbo Cobb knew, right from the beginning. But before Ace Larsen learned that simple truth, he had to take a short trip - through The Twilight Zone."
„Some people possess talent, others are possessed by it. When that happens, the talent becomes a curse. Jimbo Cobb knew, right from the beginning. But before Ace Larsen learned that simple truth, he had to take a short trip – through The Twilight Zone.”

Twórca niniejszej historii, George Clayton Johnson, choć nie wymieniony w napisach końcowych, nie żywił urazy do swojego bliskiego przyjaciela, Charlesa Beaumonta, któremu, przez długi okres czasu, przypisywane było autorstwo odcinka „The Prime Mover”. Johnson, młody i ambitny pisarz, niejednokrotnie wykorzystywał znajomość z cieszącym się wielkim uznaniem scenarzystą, jakim był Beaumont. Bez cienia przesady można powiedzieć, że dziś nikt by nie pamiętał o znakomitym pisarzu, jakim był Johnson, gdyby nie współpraca i wsparcie ze strony Charlesa Beaumonta. Młody, wręcz kipiący masą świeżych pomysłów literat nie miał, niestety, dostatecznego doświadczenia na polu scenopisarskim. Był – można rzec – nieoszlifowanym diamentem w tej dziedzinie. Po latach, które upłynęły od czasu pierwszej emisji „Strefy Mroku” niejednokrotnie przyznawał, że współpraca z Beaumontem i Serlingiem niejednokrotnie nadawała ostateczny i idealny kształt koncepcjom, które zrodziły się w jego głowie. Efektem banalnego, zdawałoby się, błędu na etapie postprodukcyjnym odcinka „The Prime Mover”, jest fakt, że do dziś George Clayton Johnson bywa rzadko wymieniany we wszelkiego rodzaju zestawieniach, jako współautor tej historii. Czujni fani „Strefy Mroku” podskórnie wyczują jednak, że „The Prime Mover” ma znamiona charakterystyczne dla twórczości autora scenariusza do A Penny for Your Thoughts i fabuły The Four of Us Are Dying” – jednostka obdarzona nadnaturalnymi umiejętnościami, była lejtmotywem nader często pojawiającym się w dorobku George’a Claytona Johnsona.

Ace Larsen (Dane Clark), współwłaściciel podupadającego Happy Daze Café jest zapalonym hazardzistą, spędzającym masę czasu przy, niefortunnie dla Ace’a, zainstalowanym w jego barze, jednorękim bandycie (wbrew popularnej w sieci informacji – nie ma żadnych dowodów na to, że jest to ten sam rekwizyt, który odegrał rolę „morderczej” maszyny w odcinku The Fever). Hazardowe zacięcie Ace’a bardzo martwi jego dziewczynę Kitty (prześliczna Christine White), oraz najlepszego przyjaciela i współpracownika, Jimbo Cobba (Buddy Ebsen). Kiedy wydaje się, że los baru i relacji Ace’a z Kitty jest już przesądzony, następuje wydarzenie, które odmienia sytuację – pędzący samochód rozbija się o znajdującą się w pobliżu baru stację transformatorową. Ace i Jimbo pędzą na miejsce zdarzenia, ale ryzyko porażenia prądem uniemożliwia skuteczną akcję ratunkową. A jednak… Jimbo, wykorzystując moc, której dotąd nie ujawnił, siłą woli uwalnia przewrócony wrak pojazdu, tak by umożliwić bezpieczny dostęp do pasażerów samochodu.

Kiedy nic już nie grozi ofiarom wypadku, zaskoczony zaistniałą sytuacją Ace musi zadać swojemu przyjacielowi kilka niewygodnych pytań. Okazuje się, że Jimbo dotąd trzymał w sekrecie swoją umiejętność. Kiedy był dzieckiem, napytał sobie kilkukrotnie problemów w związku z tym nadzywczajnym darem i od tej pory postanowił nie używać swoich zdolności, o ile nie będzie tego wymagała jakaś wyjątkowa okoliczność. Ace, nie do końca przekonany co do tego, czy zdolności Jimbo są prawdziwe, poddaje przyjaciela kilku testom. Podniesione siłą telekinezy łóżko, odwracenie monety i kości do gry, sprawiają, że w głowie Ace’a rodzi się szatański plan.

Jimbo, Ace i Kitty udają się do Las Vegas, gdzie – przy wykorzystaniu cudownego daru Cobba – szybko zbijają małą fortunę w postaci 200 tysięcy dolarów. Po całym dniu manipulowania kostkami do gry i kulkami w ruletce, Jimbo jest wyczerpany, ale – powodowanemu gorączką hazardu – Ace’owi wciąż mało oszałamiającej wygranej. Ostatecznie panowie decydują, że wykonają jeszcze jeden, ostatni „przekręt” z wysoko postawionym graczem – gangsterem „Wielkim” Philem Nolanem (Nesdon Booth). Kitty, która nie pochwala zachłanności Ace’a, postanawia „wypisać” się z tego szemranego przedsięwzięcia. Dziewczyna stawia sprawy jasno – jeśli Ace nie powstrzyma swojego hazardowego wariactwa, będzie mógł uznać ich związek za przeszłość.

Ace jednak jest opętany gorączką hazardu i argumenty Kitty zdają się do niego nie przemawiać. Zwłaszcza, że na horyzoncie pojawiła się blond piękność, sprzedająca papierosy w hallu kasyna, tyleż słodka, co głupiutka i łasa na pieniążki, Sheila (Jane Burgess). Ją to właśnie – ku ogromnemu niezadowoleniu Jimbo, kibicującemu związkowi Ace’a i Kitty – Larsen zaprasza na wielkie wydarzenie: „pojedynek” z największym graczem w Vegas, Nolanem. Stawka jest wysoka. Chcący zaimponować gangsterowi Ace, ufny w umiejętności Jimbo, „rzuca na stół” cały dotychczasowy urobek – 200 tysięcy dolarów. 

Sprawy toczą się po myśli Ace’a do momentu, kiedy do hotelowego pokoju, w którym toczy się gra, puka Sheila. Jimbo jest zdegustowany umizgami dziewczyny względem Larsena i, w kluczowym momencie, sabotuje rozgrywkę, pozostawiając wynik wygranej ślepemu losowi. Ace przegrywa wszystkie dotyczas wygrane pieniądze. Kiedy zadowolony Nolan i niezadowolona Sheila opuszczają pokój, Jimbo tłumaczy Ace’owi, że potencjał jego możliwości prawdopodobnie się wyczerpał. Mówiąc wprost – z powodu nadużycia mocy, w głowie Jimbo, zwyczajnie „wystrzeliły korki”. Ace nie chowa urazy do przyjaciela – „łatwo przyszło, łatwo poszło” – a nawet wyciąga z całej sytuacji naukę. Nie ma sensu sięgać za wysoko, jeśli w istocie rzeczy ma wszystko, czego można pragnąć – oddanego kompana i cudowną dziewczynę. Po powrocie do Happy Daze Café czym prędzej pozbywa się przeklętego jednorękiego bandyty i bez zwłoki oświadcza się Kitty. Ta – cedując swoją decyzję na wynik rzutu ćwierćdolarówką – odpowiada „tak”. Widzowie nie poznają wyniku rzutu monetą, ale czy ma to jakiekolwiek znaczenie? Czy ktokolwiek wątpi, że Kitty zostanie z Acem? Na pewno nie Jimbo, który, jak się okazuje, wcale nie utracił swej mocy, a w Vegas postąpił w jedyny słuszny sposób, bowiem – co należy do obowiązków najlepszego druha – wie, co jest najlepsze dla Ace’a.

"You've been very lucky. Think of all the money you've won... Enough to last you for the rest of your life."
„You’ve been very lucky. Think of all the money you’ve won… Enough to last you for the rest of your life.”

„The Prime Mover” jest jednym z najbardziej pozytywnie nastrajających odcinków „Strefy Mroku”. Scenariusz, może nie grzeszy – z perspektywy czasu dzielącego nas od premiery tego epizodu – zbytnią oryginalnością, ale dzięki znakomicie rozpisanym rolom głównych bohaterów, przekuwa prostotę i swoistą naiwność fabuły, w niepodważalne zalety. Poparty mistrzowskimi kreacjami aktorskimi Dane’a Clarka, Christine White i – chyba przede wszystkim – Buddy’ego Ebsena, stanowi unikatowe zjawisko, łączące radość płynącą z obserwowania aktorów, których łączy niemożliwa do zakwestionowania chemia, wykraczająca daleko poza to, co dane nam jest zaobserwować na ekranie, z niezwykle pokrzepiającą i prowadzącą do refleksji opowieścią, o tym, że czasami to, czego szukamy w życiu, spoczywa tuż obok, na wyciągnięcie ręki. 

Naiwność fabuły, która – jak już wspomniałem – rozgrzeje serca wszystkich zwolenników historii, kończących się słowami „i żyli długo i szczęśliwie”, w każdym możliwym aspekcie rekompensowana jest przez idealnie, wręcz perfekcyjnie dobraną obsadę tego odcinka. Styl gry Dane’a Clarka, mocno kojarzący się z – odrobinę stonowaną – kreacją Larry’ego Blydena z A Nice Place to Visit (uważnym polecam bliższe przyjrzenie się wystrojowi kasyna w „The Prime Mover”), Buddy’ego Ebsena – delikatny olbrzym, obdarzony nadnaturalnymi mocami, skąd my to znamy? – czy przeuroczej i przepięknej Christine White, to silne karty przetargowe, stanowiące o sile tego epizodu. 

„The Prime Mover” nie jest może odcinkiem, który można uznać za przełomowy, czy kultowy. A jednak, jest epizodem, który, dzięki znakomitym występom aktorskim i niezwykle pokrzepiającej, ale i dającej do myślenia fabule dostarcza sporej dawki bezpretensjonalnej rozrywki, oraz – po krótkej refleksji – zagnieżdża się w pamięci na dłużej. I to nie tylko z uwagi na pojawiające się na ekranie piękności, pokroju Christine White i  Jane Burgess.

Screenshot_3
„Why don’t you go after her? Kitty’s worth more than all the money in the world, isn’t she?”

Ocena odcinka: 8/10

Reklamy
Seria 2, Odcinek 21 – The Prime Mover

Jedna uwaga do wpisu “Seria 2, Odcinek 21 – The Prime Mover

  1. Coś ostatnio nasze gusta się całkowicie mijają, bo pomimo optymizmu jaki bije z odcinka oraz fajnych aktorów i pięknych aktorek nie mogę ocenić na więcej jak 6/10 czyli porządna robota.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s