Seria 2, Odcinek 20 – Static

Screenshot_2
„Item of consequence – a radio. A carryover from that other era when quiz shows went up to only sixty-four dollars and entertainment was aimed only at the ears…”

„Co między nami się stało, że złoto wyparowało. Uciekło srebro, a wszystko inne totalnie pomatowiało?” – śpiewa Kazimierz Staszewski, w utworze „Skazani”. Bohater odcinka „Static”, rozczarowany tym, dokąd doprowadziło go życie i mijający czas, próbuje odnaleźć krztynę minionych namiętności i radości, wracając do wspomień, jakie niosły ze sobą ukochane przez niego audycje radiowe. „Strefa Mroku”, jak chyba żaden inny serial tego typu, często eksploatuje motyw nostalgii i pragnienia powrotu do chwil i wrażeń, które kojrzą się bohaterowi w sposób bezwarunkowo pozytywny. „Static” z pewnością nie należy do pierwszej ligi tego rodzaju odcinków ze „Strefy Mroku”, jakkolwiek, jako że porusza temat dość uniwersalny – wypieranie jednego medium, przez inne, nowsze, z założenia będące niewiele wartym, uwłaczającym inteligencji odbiorcy i pozbawiającym go wyobraźni – może znaleźć podatny grunt, nawet u widza współczesnego. Jednakowoż „Static” jest nie tylko opowieścią o tym, że „dawniej było lepiej”, ale przede wszystkim liryczną historią o niespełnionej miłości i zmarnowanych szansach. I chyba na tej płaszczyźnie chwyta za serce najmocniej.

Ed Linsday (Dean Jagger) jest podstarzałym kawalerem, mieszkającym pod wspólnym dachem pensjonatu prowadzonego przez pannę Nielson (Alice Pearce), z grupą innych, podobnych mu wiekiem seniorów. Ed jest zdegustowany faktem, że sercami i umysłami jego współlokatorów zawładnęło nowe medium, oferujące głównie niewymagającą wysiłku umysłowego rozrywkę, czyli telewizja. Nawet profesor Ackerman (Robert Emhardt), człowiek zdawałoby się światły, nie może się porządnie skupić na prowadzonej z Edem partyjce warcabów, bo jego uwagę pochłania, urągająca inteligencji, reklama papierosów mentolowych. Tego dla Eda za wiele! Ciskając gromy pod adresem telewizji, jak i swoich, ogłupionych przez nią, współlokatorów, opuszcza salon i schodzi do piwnicy, by odkurzyć przedmiot, który swego czasu wzruszał piękną muzyką – nie to, co te współczesne rock’n’rolle! – i rozbudzał wyobraźnię: stare, solidne radio.

Kiedy Edowi udaje się dotaszczyć radio do swojej kwatery, okazuje się, że leciwy eksponat wciąż jeszcze działa. Po krótkim strojeniu, ku zdziwieniu mężczyzny, udaje się złapać stację WPDA z Cedarburgu, w stanie New Jersey, które emituje właśnie – na żywo! – niezapomniany przebój „I’m Getting Sentimental Over You” w wykonaniu orkiestry Tommy’ego Dorseya. Chwilę później z głośników dobiega głos konferansjera Majora Bowesa, prowadzącego radiowy konkurs talentów. Ed jest wniebowzięty – to głosy i programy z lat, które tak czule wspomina. Z lat jego młodości, kiedy on i…

Dźwięk audycji zastępuje szum zakłóceń, gdy jedna z pensjonariuszek, Vinnie (Carmen Mathews) puka do drzwi, prosząc Eda na obiad. W trakcie posiłku, irytując tym faktem pannę Nielson, mężczyzna nuci pod nosem melodię „I’m Getting Sentimental Over You”. Profesor Ackerman jednak podchwytuje nutę i pyta, co to za utwór. Ed wyjaśnia, że właśnie słyszał w go w radiu, grany na żywo przez Tommy’ego Dorseya. Pozostali lokatorzy pensjonatu zaczynają drwić z Linsdaya – przecież stary dobry Tommy nie żyje już od ładnych kilku lat. Podobnie, jak Major Bowes. Niemożliwym jest, żeby Ed słyszał ich występ na żywo. Ba, nawet mało prawdopodobnym wydaje się – twierdzi pan Bragg (Arch Johnson) – żeby zachowały się jakieś nagrania z okresu, kiedy obaj panowie występowali w radio. 

Wszelkie próby udowodnienia przez Linsdaya, że ma rację i naprawdę słyszał swoich idoli sprzed lat, spełzają na niczym. Na domiar złego, wychodzi na jaw, że stacja WPDA, jakoby którą odbierało radio Eda, została zlikwidowana kilka lat wcześniej. A na dokładkę, za każdym razem, kiedy udaje mu się złapać sygnał, i gdy z głośników dobiegają głosy Majora Bowesa, komika Freda Allena a nawet fragment przemówienia prezydenta Roosevelta, to w momencie, kiedy poza Edem, w jego pokoju pojawia się ktokolwiek inny, radio emituje jedynie szum. W związku z tym, Linsdaya coraz bardziej zaczyna irytować obecność innych domowników a oni z kolei spekulują, czy Edowi nie odkleiła się aby piąta klepka.

Najbardziej zmartwiona tym faktem jest Vinnie. Okazuje się, że łączyło ją z Edem płomienne uczucie, i byli nawet zaręczeni, ale z powodu choroby matki Linsdaya, musieli przełożyć termin ślubu na czas nieokreślony. A gdy pani Linsday opuściła ziemski padół, wciąż znajdowały się jakieś powody, by wstrzymać bieg sprawy małżeństwa, aż upłynęły lata, i uczucie wygasło. I tak Vinnie i Ed, żyli razem a jednak osobno, przez cały ten czas. A jedynym śladem, jaki pozostał po dawnym afekcie, jest ten moment, który zbiega się z pierwotną datą ich niedoszłego ślubu – i zawsze wtedy Linsday schodzi do piwnicy, wyciąga stare radio i nasłuchuje dawno zapominianych głosów. A potem, przez kilka kolejnych dni jest rześki i radosny, choć na dobrą sprawę zapomniał – lub próbuje zapomnieć? – już, co jest prawdziwym powodem tej radości.

Kiedy Vinnie sugeruje Edowi, że słyszy wciąż „I’m Getting Sentimental Over You”, ponieważ była to piosenka, której niegdyś słuchali razem, przytuleni, w tonącym w mroku pokoju, Linsday przyznaje jej rację, ale wciaż jest opryskliwy i poirytowny tym, że kobieta nie wierzy mu, iż naprawdę słyszy audycje z przeszłości. Vinnie wie, że jest już za późno na zmiany a miłość, która z pewnością kiedyś ich łączyła, należy do przeszłości. Wciaż jednak zależy jej na Edzie, więc kiedy mężczyzna udaje się po zakupy, kobieta oddaje radio handlarzowi starzyzną. Ma nadzieję, że jeśli pozbawi Eda artefaktu, wyciągnie go z jego melancholijnej fiksacji i uratuje przed utratą zdrowych zmysłów.

Kiedy Ed dowiaduje się, że Vinnie oddała radio, jest wściekły. Co sił w nogach pędzi do handlarza, i nie targując się (w słuchowisku radiowym z 2002 roku, wprost przeciwnie – początkową cenę radia, ustaloną przez sprytnego geszefciarza na 50 dolarów, Ed po dłuższej debacie, zbija do kwoty 10 dolarów, za transport) odzyskuje swój ukochany radioodbiornik. Z duszą na ramieniu – w obawie, iż radio mogło zostać uszkodzone – włącza urządzenie i… na szczęście działa! Z głośników ponownie płyną drogie jego sercu dźwięki. Ed woła Vinnie, chcąc dać jej dowód tego, że melodia, którą słyszy nie jest tylko omamem słuchowym. Tym razem jednak dzieje się rzecz niesamowita – kiedy Vinnie wchodzi do pokoju, wygląda o wiele, wiele młodziej. I sam Ed nie jest już tym łysawym ramolem, ale postawnym mężczyzną w kwiecie wieku. Czyżby para otrzymała drugą szansę? A może Ed kompletnie i bezpowrotnie pogrążył się w odmętach nostalgicznego obłędu? Na to pytanie każdy z Was musi odpowiedzieć sobie sam.

Screenshot_3
„- Professor, is it so impossible? – Impossible? Well, that’s a dangerous sort of a word to use nowadays, Vinnie. We take things for granted today that we called impossible just a few years ago. Let’s call it highly unlikely.”

„Static” jest opowieścią o dwóch tęsknotach. Z jednej strony stanowi apoteozę radia, takim jaki pamiętali je twórcy scenariusza, W skrypcie Franka Beaumonta, stworzonym na podstawie opowiadania jego przyjaciela, Ocee Ritcha, zatytułowanego „Tune in Yesterday”, mamy do czynienia ze swoistym hołdem złożonym ukochanemu przez obu panów, odchodzącemu w zapomnienie w bliskiej ich sercom formie, medium. Opowiadanie Ritcha skupiało się bardziej na warstwie retrospektywnej – to Beaumont postawił radio w opozycji do telewizji, koncentrując się w dużej mierze na wyśmianiu tego, co telewizja sobą reprezentuje – stąd pełna sarkazmu reklama papierosów, oraz pojawiający się na ekranie sprzedawca, oferujący działki na, mającym powstać za dziesięć lat, osiedlu mieszkaniowym. Telewizja, chce powiedzieć Beaumont, pozbawiona jest tej magii, która sprawiała, że – napędzana przez wspaniałe głosy zapomnianych radiowych idoli  – wyobraźnia potrafiła wykreować światy, z którymi nie może się równać nic, co można zobaczyć na ekranie teleodbiornika.

Ważniejszą warstwą tej opowieści, jest historia dwojga ludzi. Kiedyś pałali do siebie ogromnym uczuciem – dziś pozostały jedynie wspomienia, monotonnia życia, tłumienie wszelkich przejawów uczuć i wrażenie, iż wszystko, co było najlepsze w ich (wspólnym) życiu, należy do przeszłości. Radio i – prawdziwe, czy wyimaginowane – dźwięki zeń dobiegające, to ostatni pomost mogący ponownie połącząć Eda i Vinnie, ich ostatnia deska ratunku. I w związku z tym, brakuje mi tu pewnej konsekwencji w sposobie pokazania relacji pomiędzy Vinnie a Edem – jego złośliwość i szorstkość względem kobiety powinny z każdym kolejnym usłyszanym „przekazem” słabnąć, ich wieź powinna być odbudowywana dużo bardziej subtelnie, miarowo. Zwłaszcza od momentu, w którym Vinnie rozmawia z Edem o przeszłości.

Przyznam, że scena tej rozmowy jest jednym z najbardziej zapadających w pamięć momentów, nie tylko tego odcinka, ale i całej „Strefy Mroku”. Vinnie, boleśnie wręcz szczera, pozbawiona złudzeń, i Ed wzbraniający się przed dopuszczeniem do głosu uczuć. Szkoda jednak, że ten – tak bardzo chwytający za serce – moment nie znajduje konluzji w dalszej części odcinka – Ed pozostaje szorstkim gburem, do czasu kiedy – pstryk! – w magiczny sposób oboje stają się młodsi o 20 lat i wszystko znowu jest piękne. I – och! – jak oni się kochają!  Odcinek pozostawia spory niedosyt, właśnie z uwagi na brak finezji w budowaniu więzi pomiędzy głównymi bohaterami. Trudno oprzeć się też wrażeniu, że finałowa wolta zaburza przekaz płynący z tej historii. Ed – w cudowny sposób – zostaje nagrodzony za swoją bierność i zmarnowane lata. Ta historia nie powinna skończyć się w ten sposób. Nie jest to pierwszy tego typu przypadek w „Strefie Mroku”, ale tym razem bezlitośnie burzy wydźwięk całości.

"Vinnie, Tommy Dorsey from the Aragon Ballroom. (...) And then there's Ed Wynn, and Fred Allen, (...) Oh, Vinnie Vinnie, Vinnie, Vinnie. Dear, dear, Vinnie."
„Vinnie, Tommy Dorsey from the Aragon Ballroom. (…) And then there’s Ed Wynn, and Fred Allen, (…) Oh, Vinnie Vinnie, Vinnie, Vinnie. Dear, dear, Vinnie.”

Ocena odcinka: 6/10

Advertisements
Seria 2, Odcinek 20 – Static

Jedna uwaga do wpisu “Seria 2, Odcinek 20 – Static

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s