The Hitchhiker – parodia D. Gallica i A.H. Jacobsa

"THe Hitchhiker", 2014, scenariusz: David Gallic, reżyseria: Alexander Harrison Jacobs
„THe Hitchhiker”, 2014, scenariusz: David Gallic, reżyseria: Alexander Harrison Jacobs

W swoim zestawieniu amatorskich krótkometrażówek, inspirowanych jednym z najbardziej uznanych odcinków „Strefy Mroku”, jakim jest The Hitch-hiker, celowo pominąłem parodystyczną adaptację tego epizodu, sygnowaną przez duet nieznanych szerzej twórców – scenarzysty Davida Gallica i reżysera Alexandra H. Jacobsa. Uczyniłem to z pełną premedytacją, ponieważ ich dzieło od „produkcji” domorosłych twórców filmowych – których efektom pracy poświęciłem aż za wiele miejsca – dzieli „kosmiczna przepaść”. Jednak, aby sprawiedliwości stało się zadość, dodać muszę, iż zarówno twórcy, jak i obsada, choć nie kojarzący się z filmową pierwszą ligą (z wyjątkiem Barry’ego Corbina, niezapomnianego Minnifielda z serialu „Przystanek Alaska”), bynajmniej amatorami nie są. Doświadczenie wyniesione z pracy na licznych – w przypadku większości, zaangażowanych w parodię Gallica / Jacobsa, osób – planach filmowych i współpracy przy tworzeniu różnych większych projektów, zaowocowało efektem w postaci wyśmienitej komedii i jednocześnie doskonałego remake’u – „The Hitchhiker” z 2014 jest zarazem hołdem i pastiszem, nie tylko rzeczonego epizodu, ale również „Strefy Mroku”, w ogóle.

Kyle Overstreet, jako Rod Serling - w tle oburzona "dodanymi" jej latami Nancy Adams (Nora Zehetner)
Kyle Overstreet, jako Rod Serling – w tle oburzona „dodanymi” jej latami Nancy Adams (Nora Zehetner).

Nakręcony w nawiązującej do oryginału stylistyce, w czerni i bieli, z dodającym patyny ziarnem i przy użyciu 16 mm. taśmy filmowej, remake robi ogromne wrażenie. Podejście reżysera, który wyraźnie pragnął oddać ducha oryginału, dzięki użyciu charakterystycznych dla kina z tego okresu technik, operowania światłem i ujęć, procentuje tym, że widz pobieżnie zaznajomiony z oryginalną „Strefą Mroku” może nabrać przekonania, że oto ma do czynienia z prawdziwym odcinkiem kultowego serialu. Wrażenie to jednak nie trwa długo, bo po kilku chwilach, rozsierdzona Nancy Adams (Nora Zehetner) pokasłując znacząco, przerywa Serlingowi (Kyle Overstreet) jego monolog wprowadzający do odcinka, gdy ten dociera do – charakterystycznego elementu niemal każdego wstępu w „The Twilight Zone” – określenia wieku bohaterki. Ustępuje dopiero, gdy ten zjeżdża do akceptowalnego poziomu – z tradycyjnej dla bohaterów „Strefy…” trzydziestolatki do  „około dwudziestoletniej panny Adams”. 

Aby zrozumieć, dlaczego bohater grany przez Barry'ego Corbina pyta, czy prześladujący Nancy tajemniczy autostopowicz nie jest aby Azjatą trzeba zajrzeć za kulisy powstawania oryginalnego odcinka. Natomiast jego strachu przez żyrafami nie da się w żaden sposób wyjaśnić.
Aby zrozumieć, dlaczego bohater grany przez Barry’ego Corbina pyta, czy prześladujący Nancy tajemniczy autostopowicz nie jest aby Azjatą trzeba zajrzeć za kulisy powstawania oryginalnego odcinka. Natomiast jego strachu przez żyrafami nie da się w żaden sposób wyjaśnić.

Już w tym momencie widać, że twórcy znakomicie odrobili swoją lekcję. Drobnych lub większych smaczków, w sposób mniej i bardziej dosadny wyszydzających schematy i motywy, które  na przestrzeni kilku lat emisji wykształciły się w „Strefie Mroku”, w parodii Gallica / Jacobsa znaleźć można bez liku. Humor – wypływający z inspiracji dorobkiem Mela Brooksa i parodii filmowych duetu Abrahams-Zucker – prawie zawsze trafia w sedno. Należy jednak brać poprawkę na to, że jest to żart ściśle sprofilowany i osoby niezaznajomione ze stosownym epizodem, jak i nie znające „Strefy Mroku”, mogą czuć się nieco zagubione. Zdarza się kilka przezabawnych, mniej hermetycznych gagów, jakkolwiek by docenić pełną wartość tego remake’u warto znać – co najmniej – odcinek, do którego Gallic i Jacobs nawiązują. Scenariusz bowiem, nie tylko obśmiewa „ograne” motywy i sceny, ale również konkretny, charakterystyczny dla Roda Serlinga sposób konstrukcji postaci, budowy fraz i dialogów.

"Boogedy-boogedy-boo!" - autostopowicz w interpretacji Jerry'ego Mathersa jest dużo bardziej rozmowny i dowcipny od swojego pierwowzoru..
„Boogedy-boogedy-boo!” – autostopowicz w interpretacji Jerry’ego Mathersa jest dużo bardziej rozmowny i dowcipny od swojego pierwowzoru.

Mimo, iż jestem niemal bezkrytyczny względem oryginalnej kreacji Inger Stevens, to nie mogę nie docenić występu Nory Zehetner. Pominąwszy kwestię jej mimiki i – mocno wymuszoną przez satyryczną formułę filmu – przeciągniętą daleko poza granice absurdu nad-ekspresję, to przyznać trzeba, iż aktorka znakomicie interpretuje postać, nie ustępując wiele pierwowzorowi. Tembr głosu pani Zehetner i przezabawna gra oczami w reinterpretacji kultowych sekwencji z wewnętrznym monologiem postaci, świetnie oddają ducha oryginału, jednocześnie w arcyzabawny sposób wyżej wymienione sceny parodiując. Pozostali aktorzy nie wypadają tu wcale gorzej, widać spore zaangażowanie i wyczucie klimatu z ich strony. Jak wspomniałem, trudno nazwać ich amatorami a większość ma za sobą wieloletnie doświadczenie filmowe, jakkolwiek wziąwszy pod uwagę rangę projektu – hobbystyczny film, skierowany do wąskiej publiki – ogólny poziom gry aktorskiej zasługuje na ogromny szacunek. 

Nora Zehetner z powodzeniem mogłaby zagrać Nan Adams w remake'u "The Hitch-hiker" zrobionym całkiem "na serio". Chociaż jej komediowa kreacja w niewielu aspektach ustępuje roli Inger Stevens.
Nora Zehetner z powodzeniem mogłaby zagrać Nan Adams w remake’u „The Hitch-hikera” zrobionym całkiem „na serio”. Chociaż jej komediowa kreacja w niewielu aspektach ustępuje roli Inger Stevens.

Chociaż skierowany do hermetycznego grona odbiorców i wykonany za niewielkie pieniądze, „The Hitchhiker” Gallica / Jacobsa jest pełnym profesjonalizmu, znakomicie wykonanym i szalenie zabawnym podejściem do „Strefy Mroku”. Mimo, iż mamy tu do czynienia z „pamfletem” pod adresem serialu, muszę wyrazić przekonanie, że twórcom udało uchwycić się klimat oryginału lepiej niż uczyniono to, próbując oficjalnie reaktywować serię, w roku 2002. Niniejsza parodia czerpie z najlepszych komediowych wzorców, robiąc to w sposób nad wyraz pomysłowy i kreatywny. Jest to zdecydowanie najlepszy z – obejrzanych przeze mnie do tej pory – remake’ów oryginalnych odcinków „Strefy Mroku”. Zapraszam na seans:

The Hitchhiker (2014) from Alexander Harrison Jacobs on Vimeo.

Reklamy
The Hitchhiker – parodia D. Gallica i A.H. Jacobsa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s