Seria 1, Odcinek 27 – The Big Tall Wish

Seria 1, Odcinek 27 - "The Big Tall Wish"
Seria 1, Odcinek 27 – „The Big Tall Wish”

To, że Serling, oddany i aktywny – uprawiał pięściarstwo w trakcie odbywania służby wojskowej – wielbiciel boksu,  zapragnie oddać hołd ulubionemu sportowi w swoim serialu, było tylko kwestią czasu. „The Big Tall Wish” jest w głównej mierze gloryfikacją nie tylko samego sportu, ale przede wszystkim „spiżowych”, nieomal pozbawionych wad, bożyszczy ringu. Laurką wystawioną bohaterom, pokroju Joe Louisa. Boksera, którego twórca „Strefy zmierzchu” darzył szczególną estymą i na którym wzorował się w głównej mierze przy tworzeniu postaci Boliego Jacksona (Ivan Dixon). Pean ku czci herosów pięściarstwa wypadł przyzwoicie, gorzej jednak ze zbudowaną na jego fundamencie, wzbogaconą o obowiązkowy element nadprzyrodzony, osią fabularną. 

Lata świetności Boliego Jacksona, weterana ringu i bożyszcza tłumów, dawno już przeminęły. Pamięć o jego wyczynach noszą jedynie blizny na jego zmęczonej twarzy – każda ze szram kryje w sobie opowieść o heroicznym wysiłku, wspomnienie o okresie tak odległym w czasie, że wydaje się, iż wszystko to zdarzyło się w innym życiu. Jedyną osobą, która obecnie wielbi Boliego jest mały chłopiec, mieszkający samotnie z matką piętro poniżej apartamentu Jacksona. Henry (Steven Perry) traktuje Boliego, jako swojego idola a ów po trosze mu ojcuje.

Stary mistrz boksu zamierza stoczyć swoją ostatnią, honorową walkę z o wiele młodszym i sprawniejszym fizycznie „wielkim” Consiglio. Niewielu wierzy w pozytywny dla Boliego wyniki tego starcia. Jednak mały Henry twierdzi, że jego przyjaciel nie może przegrać, ponieważ on wypowiedział swoje „wielkie” życzenie a tego typu pragnienia, jak przyznaje matka chłopca, mają tendencję do spełniania się. Nic wielkiego – raptem kilka dolarów, brakujących do opłacenia czynszu, które pojawiają się niespodziewanym zbiegiem okoliczności – ale zaskakująco często „wielkie” życzenia Henry’ego zdają się urzeczywistniać.

"One, two, three, four, five, six, seven, eight, nine.... ten."
„One, two, three, four, five, six, seven, eight, nine…. ten.”

Bolie pogarsza swoje szanse na wygraną jeszcze nim wchodzi na ring. W przypływie emocji uderza pięścią w betonową ścianę, uszkadzając sobie nadgarstek. W trakcie walki radzi sobie, delikatnie mówiąc, nie najlepiej i szybko zostaje znokautowany. Henry obserwuje sromotną porażkę na ekranie telewizora i kilkukrotnie powtarza swoje „wielkie” życzenie. Kiedy odliczanie sędziego dobiega końca, czas nagle się zatrzymuje i w niewyjaśniony sposób na deskach spoczywa już nie Jackson a  Consiglio. Wszyscy gratulują Boliemu znakomitej walki. Nikt zdaje się nie pamiętać jego porażki a po urazie nadgarstka nie ma śladu.

Bolie wraca do domu. Okoliczni mieszkańcy wyrażają uznanie dla mistrzowskiego pojedynku. Jackson jednak nie potrafi wyrzucić z głowy wspomnienia swojej niechlubnej porażki. Udaje się więc do Henry’ego a ten mówi mu, że zwyciężył dzięki jego wierze w „magię”. Dzięki jego „wielkiemu” życzeniu. Bolie – z niezrozumiałych dla mnie powodów – twierdzi, że nie ma czegoś takiego, jak „magia” (zaskakujące – właśnie otrzymał koronny dowód na to, że jednak istnieje coś, o czym się emerytowanym bokserom nie śniło) i on w to nie wierzy. Henry nalega: „Bolie! Musisz uwierzyć! Musisz uwierzyć! Musisz…”. Jackson na to, że nie – on nie uwierzy i co więcej Henry też nie powinien, bo „czarów” nie ma. Świat składa się z „betonu, cierpienia i blizn”. Żadnej magii. Brak wiary Boliego owocuje powrotem do momentu, kiedy leżał pobity na deskach ringu i od tej pory oglądamy „alternatywną” wersję wydarzeń, w której Jackson wraca do domu, jako upadły, pokonany mistrz. Konkluzją są ostatnie słowa Boliego skierowane do Henry’ego – że na świecie nie ma magii dlatego, że prawdopodobnie niewielu ludzi w nią wierzy.

Tak, jak widać największym problemem tego odcinka wydaje się być brak wewnętrznej spójności. Jak – mam nadzieję – dostatecznie jasno opisałem powyżej – Bolie Jackson druzgoce marzenia małego chłopca, każąc mu twardo stąpać po ziemi, by pod koniec wyrazić smutną refleksję, że może faktycznie byłoby lepiej, gdyby więcej ludzi wierzyło w cuda. Brak tu logiki i mam poważne problemy ze zrozumieniem tego, co Serling chciał przekazać. Ponadto szwankuje – mimo całkiem niezłej chemii między małoletnim aktorem i Dixonem – aktorstwo Stevena Perry’ego. Widać, że dziecko starało się, ale widać też, że momentami starało się za bardzo – zwłaszcza w scenie na dachu, kiedy Henry podejmuje rozpaczliwą próbę przekonania Jacksona do uwierzenia w „magię”.

Odcinek ma jednak kilka zalet. Rzeczywiście czuć tu rękę twórcy, który jest żarliwym pasjonatem boksu. Dominująca nad całością nutka nostalgii za prawdziwymi idolami tej dyscypliny wypada bardzo szczerze. Rewelacyjnie sprawdził się też pomysł reżysera, Ronalda Winstona, na nietypowy sposób ukazania sytuacji na ringu. Nie widzimy samej walki, ale reakcje publiczności – kobiety zasłaniają oczy i usta, dłonie komentatora zaciskają się na mikrofonie, pięści kibiców uderzają nerwowo o siebie, markując ciosy wyprowadzane przez walczących bokserów. Efekt jest tym bardziej ciekawy, kiedy na moment przed „zmianą” biegu wydarzeń, całe to pandemonium zastyga w bezruchu. Są to jednak smaczki, które z trudem maskują niekonsekwentnie zrealizowany pomysł na fabułę tego odcinka.

"I've been wishing all my life. You understand, Henry? I got a gutache from wishing, and all i got to show for it is a face full of scars and a head full of... of memories of all the hurt and misery i've had to live and sleep with all my miserable life."
„I’ve been wishing all my life. You understand, Henry? I got a gutache from wishing, and all i got to show for it is a face full of scars and a head full of… of memories of all the hurt and misery i’ve had to live and sleep with all my miserable life.”

Ocena odcinka: 6/10

Advertisements
Seria 1, Odcinek 27 – The Big Tall Wish

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s