Seria 1, Odcinek 26 – Execution

Seria 1, Odcinek 26 - "Execution"
Seria 1, Odcinek 26 – „Execution”

Tym, co wyróżnia „Execution” na tle obejrzanych dotychczas przeze mnie odcinków „Strefy zmierzchu” jest spora doza brutalności, która w tym epizodzie wręcz wylewa się z ekranu. „Egzekucja” naprawdę zaskakuje ilością scen przemocy, mimo tego że kilka sekwencji i dialogów uznanych za wyjątkowo okrutne i wulgarne zostało usuniętych na stanowcze „życzenie” oficjeli sieci CBS. Oczywiście piszę o „przemocy” i „wulgarności” w kontekście ówczesnej niezwykle surowej i często wręcz pruderyjnej cenzury, jakiej poddawane były – zwłaszcza – produkcje telewizyjne. W „Execution”  ukazane w mniej, lub bardziej subtelny sposób, zobaczymy wieszanie, duszenie, zabijanie niewinnych osób, oraz demolowanie pomieszczeń i sprzętów a z ust jednego z bohaterów padają bluźnierstwa, które mogły urazić uczucia religijne widzów (a trzeba dodać, że na przykład zwykłe pojawianie się w dialogu odniesień do Piekła było uznawane za niebezpieczne zbliżanie się do dopuszczalnych granic tego, co wolno ekranowym bohaterom powiedzieć). Fabularnie, niestety, jest już odrobinę gorzej. Choć przyznać trzeba, że dość oryginalnie.

Opowieść zaczyna się w roku 1880. Joe Caswell (Albert Salmi), „typ spod ciemnej gwiazdy” ma zostać powieszony za morderstwo. Caswell nie wykazuje skruchy i – delikatnie rzecz ujmując – każe wypchać się klesze, który przybył udzielić mu ostatniego namaszczenia. Bandyta nie żałuje niczego i do samego końca hardo złorzeczy swoim oprawcom. Następuje egzekucja i po chwili… Caswell znika, pozostawiając zebranych w osłupieniu wpatrujących się w dyndający powróz. Oprych budzi się na kozetce a mężczyzna w białym kitlu, przedstawiający się, jako profesor Manion (Russell Johnson) informuje Caswella, że ma „szczęście” bycia pierwszym w historii podróżnikiem w czasie.

Jest rok 1960, Manion wynalazł i właśnie wprowadził w fazę testów prototyp maszyny czasu. Teraz ma zamiar zbadać zdolność adaptacji jednostki z przeszłości w nowoczesnym środowisku i jednocześnie dowiedzieć się od Caswella możliwie najwięcej faktów o przeszłości. Jednak, kiedy zauważa pręgi na szyi chrononauty pojmuje, że popełnił wielki błąd. Informuje Caswella, że będzie zmuszony odesłać go tam, gdzie jego miejsce – dokładnie w ten sam moment w przeszłości, w którym wyrwał go z objęć śmierci. W trakcie gwałtownej kłótni bandyta zabija profesora, kradnąc przy tym rewolwer z jego szuflady. Wybiega na ulicę, ale nie jest w stanie zachowywać się racjonalnie.

"You're an evil person. Youre a disease. And when we hang you, it's a service."
„You’re an evil person. You\re a disease. And when we hang you, it’s a service.”

Wszechobecny hałas i ilość fantastycznych rzeczy, które widzi spycha go poza granice poczytalności. Caswell reaguje we właściwy sobie sposób – atakując i niszcząc (a nawet zabijając) wszystko, co stanie mu na drodze. Ostatecznie załamany wraca do laboratorium, gdzie natrafia na innego, tym razem współczesnego oprycha, który od dłuższego czasu „przymierzał się” do obrabowania profesora. Wywiązuje się krótka walka, w finale której Caswell ginie – aby sprawiedliwości stało się zadość – powieszony na sznurze od rolety. Drab z współczesności przeszukuje laboratorium i nieopatrznie uruchamia wehikuł, który przenosi go – ponownie, aby sprawiedliwości stało się zadość – dokładnie na stryczek czekający nań w roku 1880. 

Fabuła – jak to bywa przypadku opowieści o podróżach w czasie –  jest nieco zagmatwana i z pewnością oryginalna. Motyw podróży w czasie potraktowano jednak nieco pretekstowo a clou odcinka wydaje się być zagadnienie relatywizmu moralnego. Z perspektywy widza, ocenie podlega przede wszystkim zachowanie Joe’go Caswella. Próbuje on – w pewnym momencie – wytłumaczyć swoje postępowanie i przyznać trzeba, że wypada to dość wiarygodnie. Głównie dzięki świetnej kreacji Alberta Salmiego (co ciekawe, zagrał „w zastępstwie” – pierwotnie rolę bandyty grać miał, znany z ról „westernowych”, Neville Brand, który rozchorował się na dzień przed kręceniem odcinka). Bardzo ciekawą drogą interpretacji, jest koncepcja, iż urągający wszystkim świętościom opryszek, dostał to na co zasłużył. Współczesna rzeczywistość, z całym tym hałasem i chaosem, przepełniona tworami, których działania Caswell nie pojmuje i których się boi, to tak naprawdę prawdziwe Piekło, na jakie zapracował swoimi czynami.

Mimo, wszystkich „atrakcji” („pojedynki rewolwerowe”, bitki, całkiem sprawna kaskaderka), dobrze odegranych ról i głębi, której nie można odcinkowi odmówić i która daje spore pole do przemyśleń, zabrakło mi w tym wszystkim jakiegoś nieuchwytnego czynnika, który sprawiłby, że „Execution” zapadłoby mi w pamięć na dłużej. Ot, sprawnie nakręcony, trzymający poziom, ale niewybijający się ponad przeciętność odcinek „Strefy zmierzchu”.

"Mister, you're just talking words. Justice, right and wrong. They sound good in this nice warm room with a nice full stomach, just a few feet away from a soft bed. They sound nice and they go down easy! But you just try'em on an ice-cold mesa where another man's bread or another man's jacket stands between you and staying alive. You get in this machine of yours and you go back to where i was, and you talk about your law and your order and your justice. They're gonna sound different!"
„Mister, you’re just talking words. Justice, right and wrong. They sound good in this nice warm room with a nice full stomach, just a few feet away from a soft bed. They sound nice and they go down easy! But you just try’em on an ice-cold mesa where another man’s bread or another man’s jacket stands between you and staying alive. You get in this machine of yours and you go back to where i was, and you talk about your law and your order and your justice. They’re gonna sound different!”

Ocena odcinka: 6/10

Reklamy
Seria 1, Odcinek 26 – Execution

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s