Seria 1, Odcinek 19 – The Purple Testament

Seria 1, Odcinek 19 - "The Purple Testament"
Seria 1, Odcinek 19 – „The Purple Testament”

Aż trudno mi uwierzyć, że tak miałki i w wielu momentach pozbawiony logiki scenariusz wyszedł spod pióra Roda Serlinga. „The Purple Testament” wydaje się jedną z form „rozrachunku” scenarzysty z okresem, kiedy w trakcie II Wojny Światowej służył w 11 Dywizji Powietrznodesantowej i z koszmarem którego wówczas doświadczył. Z ust bohaterów padają słowa, które – prawdopodobnie – stanowią wyraz anty-wojennych poglądów twórcy „Strefy zmierzchu”. W okresie, kiedy od wojny upłynęło kilkanaście lat te rany nadal musiały być bardzo świeże a wspomnienia o wojennej gehennie wciąż jeszcze żywe. Nic nie usprawiedliwia jednak tego, że fabuła „The Purple Testament” – mimo sprawnej realizacji i przyzwoitej gry aktorskiej – rozłazi się w szwach.

Rok 1945. Wojska Armii Stanów Zjednoczonych stacjonują na Filipinach. Porucznik Fitzgerald (William Reynolds) obdarzony jest zdolnością, dzięki której – za pośrednictwem nagłej iluminacji otaczającej twarze jego kolegów z plutonu – może przewidzieć, który z nich wkrótce zginie. Oczywiście nikt mu nie wierzy. Co więcej jego dowódca, kapitan Riker (Dick York) pospołu z medykiem, kapitanem Guntherem (Barney Phillips) zastanawiają się, czy aby Fitz – wskutek załamania psychicznego spowodowanego tragiczną śmiercią czterech kolegów – nie postradał zmysłów. Fitzgerald ma nową wizję – tym razem przed wyjazdem na kolejną potyczkę widzi, że Riker będzie następny.

Kapitan jednak znowu beszta Fitza, ale mimo wszystko pozostawia przed wyjściem memorabilia (zdjęcia swoich dzieci i żony) w swoim namiocie. Ostatecznie Fitzgerald zostaje wycofany z frontu w celu przeprowadzania badań medycznych, ale w dniu kiedy ma udać się w podróż, w trakcie golenia, w lustrze dostrzega poświatę wokół swojej twarzy. Również twarz mającego udać się wraz z nim adiutanta otoczona jest śmiertelną aureolą. Jeszcze tylko kilka ostrzeżeń od kapitana Gunthera odnośnie tego, że powinni być czujni, bo spora część drogi jest zaminowana i… już wiemy, co się stanie, prawda?

”I keep wondering is this the way it's going to be? If every time i stand in front of a platoon am i going to be able to look down the lin e and know which ones aren't coming back?”
”I keep wondering is this the way it’s going to be? If every time i stand in front of a platoon am i going to be able to look down the lin e and know which ones aren’t coming back?”

Bardzo, bardzo słaby epizod. Najgorzej wypada sam Fitzgerald, który – mimo posiadania niezwykle cennego daru – zdaje się nie robić niczego, by zapobiec śmierci kolegów. Oczywiście, ostrzega ich, ale w strasznie dziwnej manierze. Wypowiadane przez niego przestrogi naprawdę brzmią, jak bełkot wariata i to nie tylko dlatego, że twierdzi, iż jest w stanie przewidzieć czyjąś śmierć – on po prostu nie stara się, by mówić z sensem. W najgorszym świetle stawia Fitza ostatnie kilka minut odcinka, kiedy w zasadzie decyduje się popełnić samobójstwo. Ostatecznie mogę nawet zrozumieć, że żołnierz nie potrafi poradzić sobie z brzemieniem świadomości  tego, że wszyscy dookoła umierają a on – mimo posiadanego „daru” – nic nie może z tym zrobić. Jednak dlaczego nawet nie próbuje ostrzec kierowcy, którego tym samym skazuje na śmierć? Jak na postać, na której spoczywa ciężar tego odcinka, Fitzgerald został strasznie słabo napisany.

Epizod mógł w 1960 toku robić ogromne wrażenie, jako zaangażowany komentarz anty-wojenny. Obawiano się zresztą bezlitosnego ostrza cenzury, które jednak pozwoliło na emisję „The Purple Testament” bez jakichkolwiek cięć. Niestety, paranormalna warstwa tego odcinka jest strasznie uboga od strony fabularnej i koszmarnie niekonsekwentna jeśli chodzi o prowadzenie postaci (zwłaszcza Fitza, choć zachowanie Rikera – męża i ojca – który zdaje się wierzyć Fitzgeraldowi a mimo tego wybiera śmierć, jest tu co najmniej dziwne).

Aktor grający porucznika Fitzgeralda sam otarł się o śmierć. Ekipa telewizyjna, w skład której wchodził William Reynolds, mająca kręcić na Jamajce zdjęcia  do serialu „The Islanders”, rozbiła się w katastrofie lotniczej. Interesującym zbiegiem okoliczności jest to, że wypadek nastąpił dokładnie w dniu emisji „The Purple Testament”. Brak informacji na temat losów osób biorących udział w wypadku – zakładano śmierć całej załogi – sprawił, że stacja rozważała wstrzymanie emisji odcinka. Byłoby nie na miejscu „puszczać” epizod, w którym „tragicznie zmarły” aktor gra postać, która potrafi przewidzieć śmierć (i sama ginie w finale). Dla Reynoldsa skończyło się jednak na kilku szwach a „The Purple Testament” ostatecznie ukazał się zgodnie z harmonogramem.

"Good-bye, Smitty"
„Good-bye, Smitty”

Ocena odcinka: 3/10 

Advertisements
Seria 1, Odcinek 19 – The Purple Testament

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s