Seria 1, Odcinek 17 – The Fever

Seria 1, Odcinek 17 - "The Fever"
Seria 1, Odcinek 17 – „The Fever”

Zainspirowany, trwającą przez godzinę – przegraną – „batalią” Serlinga z „jednorękim bandytą” w trakcie pobytu w Las Vegas, odcinek „The Fever” bynajmniej nie należy do najbardziej oryginalnych pod względem scenariusza. Ot, starsze małżeństwo, państwo Flora i Franklin Gibbs (w tych rolach Vivi Janis i Everett Sloane) wygrywają darmowy weekend w przybytku hazardu w Las Vegas. Franklin jest człowiekiem o niezachwianej moralności i uważa, że ich pobyt w hotelu i kasynie jest kompletną stratą czasu a uprawianie hazardu uznaje za skazę na honorze. Kiedy jednak po przypadkowej wygranej na automacie najpierw łapie bakcyla, a potem – starając usprawiedliwić swoją wzrastającą „gorączkę” tym, że nie wolno mu zachować „brudnych” pieniędzy i musi je wrzucić z powrotem tam, gdzie ich miejsce – pogrąża się coraz bardziej w paranoi, nadając maszynie cechy nieomal diaboliczne. Przemiana, jaką przechodzi pan Gibbs w ciągu nieprzespanych 24 godzin jest wręcz szokująca.

„The Fever” jest praktycznie pozbawionym elementów nadprzyrodzonych moralitetem. Oczywiście, zakończenie z „ożywającym” automatem do gry można traktować dwuznacznie, choć interpretacja „szydzącej” z bohatera maszyny, jako faktycznie zaistniałego w życiu Gibbsa zjawiska nadnaturalnego jest mimo wszystko sporym nadużyciem (zważywszy na to, że Flora Gibbs nie widzi tego, co zobaczył jej mąż). Maszyna to zdecydowanie symbol i na dodatek zaimplementowany w finale w sposób mało finezyjny, wprowadzający – chyba niezamierzony? – element komizmu.

"Flora, will you kindly shut your mouth! I hate a shrew, Flora! I hate a woman who stands in back of you and sees to it that you have miserable luck! And that's what you're doing to me now, Flora! You're giving me miserable luck! Now please go away and leave me alone!"
„Flora, will you kindly shut your mouth! I hate a shrew, Flora! I hate a woman who stands in back of you and sees to it that you have miserable luck! And that’s what you’re doing to me now, Flora! You’re giving me miserable luck! Now please go away and leave me alone!”

Jakkolwiek by nie było – analiza tego, w jaki sposób rodzi się i postępuje „głód” hazardowy wypadła w „The Fever” naprawdę przyzwoicie. Głównie dzięki znakomitej kreacji Everetta Sloane’a, portretującego Gibbsa nieomal, jako dwie skrajnie różne postaci. Pierwsza to nieugięty wróg hazardu, moralizator, przeciwnik blichtru Las Vegas i krytyk ludzkiej głupoty. Druga – człowiek w szponach nałogu, opętany rządzą „odegrania” się, nie zważający na to, co dzieje się wokół niego i, ostatecznie, złamany przez mamidło żyjącego automatu do gier.

Trudno mi zaliczyć „The Fever” do moich ulubionych odcinków „The Twilight Zone”. Godna zapamiętania jest z pewnością rola Everetta Sloane’a, natomiast łatwy do przewidzenia rozwój wydarzeń i mało oryginalny pomysł wydają się być zdecydowanie poniżej standardów tego serialu. W skrócie: projekcja osobistych frustracji twórcy „Strefy…” i zgrzebna tragifarsa o uzależnieniu od hazardu.

„Specie of machine know variously as slot machine or one-armed bandit. And if you’ve ever played with one of these things for a while you’ve probably gotten a peculiar feeling that this is machine with a mind and a will of its own…”
„Specie of machine know variously as slot machine or one-armed bandit. And if you’ve ever played with one of these things for a while you’ve probably gotten a peculiar feeling that this is machine with a mind and a will of its own…”

Ocena odcinka: 5/10

Advertisements
Seria 1, Odcinek 17 – The Fever

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s