Seria 1, Odcinek 8 – Time Enough at Last

Screenshot_2
Seria 1, Odcinek 8 – „Time Enough at Last”

Okiem Wuja: Ósmy odcinek należy do ścisłej czołówki najbardziej znanych i rozpoznawanych historii ze „Strefy zmierzchu”. „Time Enough at Last” zawiera szereg motywów charakterystycznych dla całości, pośrednio nawiązując do pilotażowego „Where is Everybody?”, poprzednika „The Lonely” czy równie niedawnego „Escape Clause”, jednocześnie po raz pierwszy przedstawiając w głównej roli Burgessa Mereditha.

Do niego zresztą należy większość pracy, gdyż odcinek jest bardzo skupiony na niepozornym Henrym Bemisie. Ten mały człowieczek o karykaturalnie grubych okularach ma jedną pasję, od której próbują uwolnić go żona i przełożony – uwielbia czytać. Książki, gazety, przypinki wyborcze, wszystko się nada. Spotykamy go, gdy niedokładnie wydaje resztę przy bankowym okienku, zaczytany w „Davidzie Copperfieldzie” Charlesa Dickensa. Wkrótce potem trafia na dywanik szefa, a i tam nie potrafi oprzeć się pokusie zajrzenia do gazety. Wspomniana wyżej żona po powrocie do domu wyśmiewa jego niemodne hobby a następnie niszczy tomik poezji schowany „na czarną godzinę”. Pomiędzy domem a pracą biedny Henry nie ma kiedy nasycić swojego czytelniczego głodu.

Drugi akt odbywa się następnego dnia, gdy w porze lunchu pan Bemis chowa się w skarbcu by skonsumować posiłek i gazetę. Wkrótce potem dochodzi do potężnego wybuchu, który nokautuje bohatera; gdy wydostaje się, znajduje miasto w ruinach i żadnego człowieka w zasięgu wzroku. Najwyraźniej doszło do wybuchu wspomnianej w gazecie bomby termonuklearnej, a Henry jest jedyną osobą ocalałą za stalowymi ścianami bankowego sejfu. Czyżby wreszcie miał czas na wszystko co tak bardzo chciał przeczytać…?

Ultimatum, Mr. Bemis! You'll henceforth devote your time to your job and forget reading, or you'll find yourself outdoors on a park bench reading from morning till night for want of having a job."
„Ultimatum, Mr. Bemis! You’ll henceforth devote your time to your job and forget reading, or you’ll find yourself outdoors on a park bench reading from morning till night for want of having a job.”

Pierwsza część jest więcej przedstawieniem sytuacji bohatera, z którym ewidentnie sympatyzuje scenarzysta i widz: jest on prześladowany, wręcz napiętnowany za niegroźne wydawałoby się dziwactwo. Mamy tu również rzut oka na możliwą i niezbyt szczęśliwą przyszłą pozycję literatury w społeczeństwie. Nieco komediowy rys łagodzi nadchodzącą (dosłownie) w drugiej części bombę – to chyba największa zasięgiem „strefa zmroku” w jaką wchodzą scenarzyści do tej pory. Dla Bemisa oznacza to diametralną zmianę optyki, zaczyna tęsknić za ludźmi i normalnością, którą do tej pory ignorował. To kolejny bohater antologii, który musi zmierzyć się z absolutną samotnością i kolejny, którego w ostateczności nie ominie gorzki grymas losu. I powiedzmy sobie szczerze: to nie było fair. To nie było adekwatne do „winy” pozbawionego czasu pana Bemisa.

Okiem Randalla: Odcinek bardzo bliski mojemu bibliofilskiemu sercu. Każdy, kto musi dzielić czas na rzeczy, które musi zrobić i te, które robić kocha z całą pewnością zrozumie katusze, jakie przechodzi Henry Bemis. Otaczają go ludzie nierozumiejący jego pasji i wręcz drwiący z jego miłości do literatury. Jednak finał odcinka spina pełna gorzkiej ironii klamra, zgodnie ze starą sentencją „uważaj czego sobie życzysz”. Kilka ostatnich minut z finałowej sekwencji wydaje się niemal zahaczającą o sadyzm kpiną z głównego bohatera – oto znalazł się w sytuacji, gdy wreszcie może realizować swoją pasję i nagle okazuje się, że cisza, jaka zapanowała wokół nie do końca jest tym, czego od życia oczekiwał. Przyznam szczerze, że patrząc na bohatera pomstującego  w finale tego odcinka w całej rozciągłości łączyłem się z nim w bólu. To naprawdę było nie fair, Panie Serling!

Burgess Meredith – niezapomniany dzięki roli Mickey’ego z filmowej serii „Rocky” – odwala znakomitą aktorską robotę, doskonale interpretując swoim wykonaniem rolę zamkniętego w sobie, stłamszonego mola książkowego. Obaj zainteresowani (Serling i Meredith) byli tak zadowoleni ze współpracy, że Meredith pojawił się ponownie w trzech innych odcinkach „The Twilight Zone”, oraz w roli narratora w „Twilight Zone: The Movie” z 1983 roku. W Museum of Broadcasting w 1984 roku, aktor przyznał, że dzięki Serlingowi dane mu było zagrać kilka pamiętnych ról, za które „nie było dnia, aby nie był przez kogoś chwalony”.

Bazujące na opowiadaniu Lynn Venable (pod tym samym tytułem) „Time Enough at Last” jest jednym z najczęściej przywoływanych i parodiowanych na różne sposoby odcinkiem „Strefy Zmierzchu” w popkulturze. Nawiązywano do niego w takich serialach telewizyjnych, jak „Drew Carey Show” (Drew znalazłszy się podobnej do Bemisa sytuacji ma wreszcie dość czasu, by przejrzeć zaległe numery „Playboya”), „The Simpsons”, „Futurama”, czy „Family Guy”. Jednym z ciekawszych nawiązań jest to z post-apokaliptycznej gry „Fallout”. Mamy tam możliwość natknięcia się na  postać mężczyzny, proszącego o pomoc w znalezieniu okularów, by mógł wrócić do czytania książek.

Screenshot_1
„A grown man who reads silly ridiculous, nonsensical doggerel!”

Ocena odcinka wg Randalla: 7/10

Ocena odcinka wg Wuja: ?/??

 

Reklamy
Seria 1, Odcinek 8 – Time Enough at Last

Jedna uwaga do wpisu “Seria 1, Odcinek 8 – Time Enough at Last

  1. Po wcześniejszym trochę słabszym odcinku wraca do dobrego poziomu serial co jest zasługą głównego aktora, bo gdyby źle obsadzono głównego bohatera mogło by się klapą skończyć.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s